Czy można zapobiec powstawaniu blizn potrądzikowych?

Jak się okazuje, trądzik może nie być ostatecznym problemem. Bardzo często, nawet po zakończeniu kuracji antytrądzikowej, może pozostać po niej „pamiątka”. Są to blizny potrądzikowe. Czy można im zapobiec? – takie pytanie zadają sobie ci, którzy jeszcze tego nie doświadczyli i nie chcieliby w przyszłości zmagać się z problemem blizn.

Po pierwsze – właściwie lecz trądzik

Pierwszym, a zarazem najważniejszym krokiem, zapobiegającym powstawaniu blizn potrądzikowych jest odpowiednie leczenie problemu. Przede wszystkim nie należy bagatelizować wykwitów skórnych. Walkę z trądzikiem można rozpocząć w domu. Lepiej jednak nie stosować „babcinych” sposobów, lecz zastosować specjalne dermo-kosmetyki. Takie preparaty można nabyć w drogeriach internetowych albo też w aptekach. Specyfiki takie zawierają w swoim składzie substancje, które wykazują działanie antybakteryjne i zwalczające łojotok, a jednocześnie nie wysuszają skóry.

Jeżeli jednak widzimy, że taka kuracja nie przynosi oczekiwanych rezultatów, lepiej nie ryzykować zaostrzenia objawów i tym samym powstania blizn, lecz wybierzmy się do dermatologa. Specjalista zaleci odpowiednie leczenie.

W pierwszej kolejności jest to leczenie miejscowe. W składzie maści, kremów i innych mazideł znajdziemy antybiotyki, retinoidy czy nadtlenek benzoilu. Gdy te nie przyniosą oczekiwanych efektów, wówczas czeka nas leczenie ogólne. Leczenie ogólne najczęściej łączy się z leczeniem miejscowym, by przyspieszyć czas trwania kuracji. W leczeniu ogólnym również podaje się antybiotyki czy retinoidy (są nowością i przełomem w leczeniu trądziku). W niektórych sytuacjach podaje się leki zawierające hormony.

Po drugie – odpowiednio pielęgnuj cerę

By zapobiec powstawaniu blizn potrądzikowych bardzo ważna jest odpowiednia pielęgnacja cery trądzikowej. Do oczyszczania twarzy nie należy wybierać kosmetyków, które zawierają alkohol i mydło. Takie preparaty będą bowiem powodowały wysuszanie skóry. Do przemywania najlepiej wybierać specjalne preparaty, choćby Hydroviton.CR, który nie tylko dokładnie oczyszcza, ale i ma silne działanie przeciwtrądzikowe.

Po trzecie – nie wyciskaj krostek

Naganną czynnością jest notoryczne wyciskanie pryszczy. Jest to nałóg nastolatków, który niestety nie przynosi poprawy, lecz pogarsza stan naszej cery. Doprowadza do poważnych stanów zapalnych oraz blizn potrądzikowych. Dlatego też trzeba wykazać się silną wolą i nie dopuszczać do  wyciskania krostek. Bowiem gdy je wyciskamy, uszkadzamy tkankę oraz powodujemy rozprzestrzenianie się bakterii, które powodują powstawanie większej ilości zmian trądzikowych.

Jeśli chcesz zmniejszyć stany zapalne działając od zewnątrz – naświetlaj skórę czerwonym światłem. Tak, to możliwe. To bezinwazyjne leczenie trądziku stosowane coraz częściej i polecane przez coraz więcej osób >>> tu sprawdzisz jak działa.

Po czwarte – unikaj czynników zaostrzających trądzik

Jeżeli będziemy doprowadzać do sytuacji, w których zmiany trądzikowe będą nasilać się, wówczas prawdopodobieństwo powstania blizn potrądzikowych będzie znacznie większe.

Należy unikać wystawiania skóry objętej trądzikiem na działanie promieni słonecznych (opalanie w solarium nie jest także wskazane). Słońce powoduje bowiem wysuszenie skóry. Choć początkowo może przynosić do poprawę stanu cery, w późniejszym czasie  słońce zmusza do wzmożonej aktywności gruczoły łojowe, powodując tym samym łojotok.

Nie jest wskazane również zjadanie sporej ilości czekolady czy tłustych smażonych potraw. Choć nie zostało to do końca udowodnione, istnieją przypuszczenia, że takie produkty mogą nasilać objawy trądziku, a tym samym zwiększać prawdopodobieństwo pojawienia się blizn po trądziku. Wskazane jest natomiast wzbogacenie naszego jadłospisu w cynk oraz witaminę A – witaminy i składniki mineralne, które mają niezwykle korzystny wpływ na kondycję naszej cery.

Po piąte – systematycznie poddawaj się złuszczaniu cery

By nie dopuścić do powstania blizn potrądzikwoych, warto systematycznie odwiedzać salony kosmetyczne. Oferują one szereg zabiegów, które przyczyniają się do złuszczenia skóry. Taka czynność z kolei sprawia, że ryzyko wystąpienia zmian trądzikowych znacznie maleje. Redukuje się zatem prawdopodobieństwo wystąpienia blizn.

Jednam z takich zabiegów jest mikrodermabrazja. To kuracja całkowicie bezbolesna. Polega na  delikatnym złuszczaniu naskórka. Złuszczanie to następuje warstwa po warstwie. Dzięki czemu głębokość złuszczania jest stale kontrolowana. Mikrodermabrazja sprawia, że cera jest wygładzona i pozbawiona jakichkolwiek niedoskonałości.

Złuszczanie skóry gwarantują również wszelkie peelingi. W salonie kosmetycznym można przeprowadzić peeling chemiczny, wykorzystujący kwas glikolowy albo kwas migdałowy. Kuracja ta jest całkowicie bezpieczna i przynosi zadowalające efekty. Zabieg polega na posmarowaniu skóry odpowiednim preparatem. Dzięki temu złuszczeniu ulega naskórek, a skóra staje się gładka.

Jeśli nie masz bardzo rozległych i intensywnych pryszczy, a chcesz pozbyć się z rogowaciałego naskórka czymś silniejszym niż zwykłym peelingiem zrób peeling kawitacyjny i sonoferezę, te zabiegi też możesz wykonać w domu >>> sprawdź i dowiedz się więcej.

Jak widać – istnieje co najmniej kilka sposobów, które są w stanie zapobiec powstawaniu blizn potrądzikowych. Część z nich będzie również skuteczna w redukowaniu istniejących śladów (zabiegi w salonie kosmetycznym oraz stosowanie niektórych kremów na trądzik). Najważniejsze by pamiętać, że to właśnie profilaktyka może okazać się najtańszą metodą redukcji blizn. Warto więc zająć się swoją cerą znacznie wcześniej.

Problem do zwalczenia: przebarwienia potrądzikowe

Chociaż najczęściej przebarwienia potrądzikowe pojawiają się na skutek złego leczenia lub zaniedbania podstaw pielęgnacji skóry w czasie trwania trądziku, to czasem diabelstwo przyplącze się bez przyczyny. Pielęgnacja jest w tym wypadku prawie tak samo ważna, jak samo leczenie. Ale mimo wszystko zdarza się i tak, że mimo najszczerszych chęci, stosowania się do wszystkich zasad i leczenia pod kierunkiem dobrego specjalisty, przebarwienia potrądzikowe jednak pozostają. Trądzik zniknął, wydawało by  się, że nadszedł już koniec udręki, a okazuje się, iż to dopiero połowa drogi.

Walka przebarwieniami bywa równie trudna i czasochłonna, jak zwalczanie samego trądziku. Błąd, który w takim wypadku popełnia się nader często, to stosowanie razem zbyt wielu środków i preparatów, byle jak najszybciej pozbyć się problemu. Nawet jeśli poszczególne preparaty na przebarwienia potrądzikowe są dobre, to ich jednoczesne wykorzystanie może przynieść więcej szkód niż pożytku.

Przebarwienia to nie tylko estetyka

Podobnie, jak to ma miejsce w przypadku samego trądziku, tak i tutaj – przebarwienia potrądzikowe nie powinny być lekceważone. Oczywiście znajdzie się wielu takich, którzy będą dowodzić, że to tylko mała skaza estetyczna i nie warto zawracać sobie tym głowy ani też marnować czasu i pieniędzy na leczenie. Trzeba więc podkreślić wyraźnie, że nawet jeśli przebarwienia potrądzikowe są jedynie skazą estetyczną, to wygląd liczy się bardzo w kontaktach społecznych i zawodowych. Prawdopodobnie o wiele bardziej niż chcemy to przyznać. Ta skaza estetyczna może zamknąć wiele dróg wiodących do szczęścia osobistego.  I piszę to całkiem serio, znam parę osób którym kompleksy zrujnowały życie, ja też byłam na najlepszej drodze do tego, ale jakoś udało mi się wykaraskać.

Estetyka jest ważna, ale nie tylko o nią tutaj chodzi. Dla ogólnego stanu zdrowia istotna jest stała pielęgnacja skóry. Wprawdzie przebarwienia potrądzikowe nie zagrażają wprost zdrowiu, ale jednak są to miejsca osłabione, w których procesy biochemiczne nie zachodzą do końca poprawnie. Gdyby zachodziły, nie byłoby przebarwień.

Kolejna wizyta u lekarza?

Skoro ustaliliśmy, że traktujemy przebarwienia potrądzikowe poważnie, to od razu trzeba podjąć równie poważne kroki, by się ich pozbyć. Poważne kroki oznaczają dla mnie kolejną wizytę u lekarza. Najlepiej iść do tego samego specjalisty, u którego leczyło się trądzik. Zresztą jeśli jest to specjalista z prawdziwego zdarzenia, któremu zależy na pacjentach, to sam zasugeruje kolejną wizytę pod koniec trwania kuracji antytrądzikowej.

Dobrze jest odczekać kilka tygodni nim zacznie się traktować przebarwienia jakimiś kuracjami. Chodzi o to, by dać organizmowi trochę czasu. Czas ten jest konieczny, aby mogły zostać zainicjowane naturalne procesy regeneracyjne. Skóra musi trochę „odetchnąć” po leczeniu trądziku.

Po tym okresie można udać się do lekarza. Dermatolog nie tylko przepisze najwłaściwszą maść, ale też sprawdzi stan skóry i czy nie pozostały jeszcze jakieś ogniska zapalne lub, czy nie ma przypadkiem nawrotów trądziku.

W salonie kosmetycznym

W przypadku, gdy lekarz nie wyrazi sprzeciwu, bo warto najpierw go o to zapytać, można udać się do kosmetyczki. W salonach kosmetycznych często stosowana na przebarwienia potrądzikowe jest mikrodermabrazja diamentowa. Bardzo dobry zabieg, ale też wymagający zapewnienia lekarskiego, że trądzik jest już wyleczony i odpowiedniego odstępu czasowego, o czym była mowa przed chwilą.

Inne sposoby na trądzik i przebarwienia potrądzikowe oferowane przez kosmetologię to pillingi chemiczne oraz kremy zawierające kwasy AHA – migdałowy i glikolowy. Kwas migdałowy niszczy bakterie, a kwas glikolowy powoduje łagodne złuszczanie naskórka.

W domowych warunkach

Dość często zalecanym sposobem na przebarwienia potrądzikowe, do którego można się uciec w domowych warunkach jest smarowanie sokiem z cytryny lub ogórka. W sytuacji, gdy przebarwienia potrądzikowe nie są zbyt mocne, może to pomóc.

Radziłabym raczej jednak użyć jakiegoś ZESTAWU DO KOMPLETNEJ ODNOWY SKÓRY TWARZY – POLECAM TEN ZESTAW RIO (moja ulubiona marka ostatnio), na angielskich forach piszą że jest super, od niedawna można go kupić też u nas.

Jeszcze jedna uwaga na koniec: opalenizna utrwala wszystkie blizny i przebarwienia, dlatego trzeba unikać słońca i solariów przez dłuższy czas. Nie tylko do momentu, aż przebarwienia potrądzikowe znikną, lecz nawet miesiąc lub dwa dłużej. Być może oznacza to zmarnowanie jednego sezonu letniego, ale jest to lepszym rozwiązaniem niż życie z trwałymi przebarwieniami i bliznami. Za rok nadejdą kolejne słoneczne dni, a wtedy będzie można pochwalić się piękną i zdrową skórą.

Trądzik grudkowo-krostkowy – czym się objawia i jak się go leczy?

Trądzik grudkowo-krostkowy to jeden z najczęściej występujących rodzajów trądziku. Dotyka on znaczną część młodych ludzi w czasie dojrzewania i jest zmorą każdego, na kogo twarzy się pojawi. Jak go można rozpoznać i przede wszystkim czy można się go pozbyć skutecznie i szybko, żeby skóra wyglądała tak pięknie jak dawniej?

Czym charakteryzuje się trądzik grudkowo-krostkowy?

Akne-jugendTrądzik grudkowo-krostkowy czyli acne papulo-pustulosa występuje zazwyczaj na twarzy, jednak może pojawić się także na innych częściach ciała, np. szyi, dekolcie czy plecach. Charakterystyczne w tym przypadku są wykwity skórne o dwojakim charakterze – grudni i krosty, stąd też jego nazwa. Grudki to wykwity najczęściej niezawierające treści ropnej, te nie pozostawiają po sobie blizn. Jeśli wykwity mają treść ropną (krosty) przy zaniedbaniu pielęgnacji mogą pozostawić po sobie blizny. Obecność ropy można rozpoznać po występowaniu guzków, ognisk naciekowych, przetok i cyst. Najostrzejszą formą ropną są cysty, gdyż mogą powodować sięgające w głąb skóry zapalenie. Cysty mogą się pojawić w wyniku wyciskania niewielkich wykwitów, gdyż ich treść ropna wylewa się na pozostałe tkanki znajdujące się obok wykwitu i pod nim. W czasie wyciskania powstaje także opuchlizna i bolesność miejsca, w którym był wykwit.

Przyczyny pojawienia się trądziku

Trądzik z reguły pojawia się w tych miejscach, na których są największe skupiska gruczołów łojowych. Zatem jak to zostało wspomniane najczęściej pojawiają się na twarzy, czasami na klatce piersiowej, plecach a nawet pośladkach. Wpływ na pojawienie się trądziku mogą mieć też zmiany hormonalne, ale i skłonności zapisane w genach. Jednak główna i bezpośrednią przyczyną powstawania wykwitów skórnych jest zaburzenie wydzielania łoju i jego zmieniony skład, a także nieprawidłowe rogowacenie skóry czy też nieprawidłowa flora bakteryjna. U kobiet zmiany trądzikowe mogą pojawić się lub nasilić w czasie menstruacji i ciąży. Co ciekawe na zmiany te może wpłynąć zbyt częste mycie twarzy oraz używanie kosmetyków odtłuszczających skórę, które powodują wysuszenie naskórka.

Jak leczyć?

Trądzik grudkowo-krostkowy można leczyć na kilka sposobów. Poniżej najważniejsze z nich.

Uszeregowałam je pod kątem SKUTECZNOŚCI I SZYBKOŚCI DZIAŁANIA. Te pierwsze są najlepsze. Oto co możesz zrobić:

  • w celu szybkiego pozbycia się trądziku grudkowo – krostkowego stosuj przede wszystkim dobrze zbilansowane tabletki na trądzik, spokojnie wystarczą te bez recepty, wystarczy, żeby miały działanie przeciwzapalne, przeciwłojotokowe i przeciwbakteryjne. Z moich doświadczeń wynika, że najlepiej na tym polu sprawdzają się tabletki Nonacne (tu więcej na ich temat)
  • można na przykład przyjmować witaminy, które mają właściwości przeciwłojotokowe. Tutaj wspomnieć należy witaminy z grupy B, a także A, E, C i PP, jednak pamiętać należy, aby unikać preparatów zawierających witaminę B12,
  • możesz też pić herbatki na trądzik z roślin takich jak bratek czy pokrzywa.

Ale nie oszukujmy się – jeśli masz ten trądzik potrzebujesz czegoś ekstra, a najlepszym przykładem takiego EXTRA preparatu jest → Nonacne, tabletki, które pomagają nie tylko w przypadku trądziku grudkowo-krostkowego, ale i w innych odmianach trądziku. Nonacne ma najsilniejsze ze wszystkich ogólnodostępnych tabletek działanie przeciwzapalne i antybakteryjne.

Dzięki temu pomaga pozbyć się wszystkich rodzajów wykwitów skórnych, jak i dokuczliwego zaczerwienienia, które dokucza, jeśli ma się trądzik różowaty.

Kolejny produkt Skinception, tym razem krem na blizny

Ależ mnie korci, żeby powiedzieć „podaruj bliznom odrobinę luksusu, a odwdzięczą Ci się zniknięciem”. W odniesieniu do pewnego luksusowego kremu na blizny byłoby to zgodne z prawdą.

Piszę o tym luksusie, konkretnie o Skinception Dermefface FX7 (ech te odlotowe nazwy), bo zainteresowałam się marką przy okazji research’u w temacie temacie blizn. Zresztą kremu używałam jakiś czas temu.
Tak sobie szukałam, czytałam, szukałam i wynalazłam krem na blizny, który przynajmniej teoretycznie bije na głowę wszystkie inne, w praktyce też – moje trzy blizny zniknęły.
Nam, trądzikowcom, może przydać się do usuwania blizn po trądziku. A czy się przyda?

skinception-dermefface-fx7

Z badań wynika, że tak

Dlaczego uważam, że badania są ważne? Większość producentów kosmetyków chwali się jedynie badaniami konsumenckimi, które są mało miarodajne, bo opierają się na subiektywnych ocenach uczestniczek / uczestników tych badań. W przypadku Skinception (mam tu na myśli wszystkie ich produkty) sytuacja wygląda zupełnie inaczej – producent przedstawia zawsze wyniki badań klinicznych nad poszczególnymi składnikami lub całym produktem. To zdecydowanie daje lepszy, pełniejszy, bardziej obiektywny pogląd na skuteczność tych kosmetyków.

Składniki Skinception działają przede wszystkim kolagenotwórczo, ale też świetnie nawilżają i regenerują – wszystkie te elementy są bardzo ważne dla odbudowy skóry pokrytej bliznami.

DI-panthenol zawarty w Skinception Dermefface FX7 przyspiesza gojenie się ran o 30%.
Pro Coll One+ – kompleks aktywnych składników – zwiększa produkcję kolagenu typu I aż o 1190%.
Vitalayer – kolejny kompleks – zwiększa produkcję kolagenu typu II o 1257%.
Hydrolite – kompleks nawilżający – poprawia nawilżenie skóry o 100%.

To teoria, a w praktyce wygląda to tak, że:

 

  • jeśli masz niewielkie blizny, na przykład po trądziku, powinny one zniknąć po 3 – 4 miesiącach regularnego smarowania ich kremem,
  • jeśli masz większe blizny np. chirurgiczne lub pooparzeniowe, regeneracja skóry może potrwać około 6 miesięcy, w tym czasie blizny również powinny zniknąć.

Zalety

Ogromną zaletą kremu (właściwie serum) jest to, że działa nawet na stare blizny. Oczywiście te świeżutkie zlikwiduje szybciej zmniejszając koszta kuracji, ale i na stare powinien nieźle zadziałać.
Producent zapewnia, że używając tego kremu właściwie nie trzeba martwić się o jakieś ekstra dodatkowe złuszczanie naskórka, bo składniki kremu go złuszczą (m.in. enzymy z owoców).
A poza tym, albo przede wszystkim krem działa świetnie przeciwstarzeniowo i poprawi skórę w całym jej przekroju.

Wady

Jak każdy kosmetyk krem musi być stosowany naprawdę regularnie i to przez okres kilku tygodni. Przerwy, zwłaszcza dłuższe, nie sprzyjają kuracji. Jeśli nie masz cierpliwości i zbywa Ci na systematyczności lepiej odpuść sobie zakup i idź na zabieg – tak będzie dla Ciebie korzystniej.
Jeśli jednak potrafisz wytrwać w rygorze codziennych aplikacji możesz być spokojna / spokojny o efekty. Na pewno się pojawią.
Wadą kremu jest też w sumie jego cena (spora, ale i tak się opłaca, bo to wyjątkowo dobry specyfik, sprawdź TUTAJ, chociaż w porównaniu z niektórymi kremami z wysokiej półki Skinception wcale nie jest taki drogi.

Tak czy inaczej to jedna z opcji, jeśli zdecydujesz się ją wykorzystać pewnie nie będziesz żałować.
Ja w każdym razie jestem dobrej myśli i życzę Ci powodzenia.

Kosmetyki i maści na blizny po trądziku

Oglądałam ostatnio jakiś program, w którym autorytarnie stwierdzono, że stosowanie jakichkolwiek kosmetyków i maści aptecznych na blizny po trądziku nie ma sensu, bo wszelkie blizny można zlikwidować właściwie jedynie laserem. Oczywiście zadaniem programu było wypromowanie sponsora czyli jakiegoś gabinetu chirurgii estetycznej.
Z tym stwierdzeniem zgodzić się nie mogę, bo mnie samej udało się pozbyć paru takich śladów przy pomocy pilingu i kremu.

Zgadzam się, że tempo usuwania blizn jest indywidualne i wszelkie mazidła tudzież inne nieinwazyjne sposoby na blizny nie zawsze muszą być stuprocentowo skuteczne, ale nie zgadzam się na wmawianie ludziom, że blizny w stu procentach znikną jedynie po zabiegach.

Zresztą… na moim ciotecznym bracie skóra goi się jak w przysłowiu (zdaje się jak na psie) i tak samo szybko znikają mu blizny bez żadnych interwencji czy to kosmetycznych czy chirurgicznych – to kwestia zdolności regeneracyjnych organizmu – nic więcej. A zdolności te można stymulować na różne sposoby.
Jakie?

Żele i opatrunki silikonowe

Silikon ma za zadanie powstrzymanie rozbudowy tkanki bliznowatej. Takie żele i plastry wykorzystywane są najczęściej w profilaktyce po różnego rodzaju zabiegach. Dość dobrze redukują zagrożenie bliznami przerostowymi i bliznowcami (choć też nie u każdego, jeśli ktoś ma duże skłonności do tworzenia się bliznowców żel może nie pomóc). Jeśli chodzi o blizny potrądzikowe żele te są średnim rozwiązaniem. Moim zdaniem lepiej zapobiegają tworzeniu się blizn wypukłych niż wklęsłych, a to blizny wklęsłe najczęściej zostają po trądziku.
Zauważyłam natomiast, że silikon dość dobrze powstrzymuje rozwój stanów zapalnych (posmarowałam nim kiedyś jakąś trądzikową grudkę i następnego dnia już jej praktycznie nie było) i fajnie zatrzymuje wodę w skórze.

Cebula, heparyna, alantoina

Ich zadaniem jest zmniejszenie obrzęków, regeneracja, łagodzenie podrażnień, zmiękczenie skóry i w ten właśnie sposób mają one pomagać w redukcji blizn i profilaktyce. Jedni je sobie bardzo chwalą, szczególnie wyciąg z cebuli (podobno świetnie działający na niektóre rozstępy), inni stwierdzają, że takie substancje nie działają w ogóle.
Myślę, że warto o nich pamiętać i wypróbować – choćby dlatego, że są bardzo tanie – a nawet jeśli blizny po nich nie znikną, to skóra i tak zyska niezły bodziec do regeneracji.

Śluz ze ślimaków

Coś mi się zdaje, że śluz zaczyna powoli robić furorę. Mówi się nawet o specjalnych zabiegach kosmetycznych z wykorzystaniem ślimaków. O co w tym chodzi? O śluz, który ślimaki wytwarzają nie tylko po to, żeby mieć się na czym ślizgać ;), ale który jest też dla niego materiałem do odbudowy np. pękniętej czy w inny sposób uszkodzonej skorupki (muszli).
Już jakiś czas temu w sklepach można było kupić krem Velvetin – właśnie ze śluzem ze ślimaka chilijskiego.
Ja ostatnio w ramach buszowania po sklepach z olejkami trafiłam na ekstrakt ze śluzu w formie płynu (w sklepie Skarby Maroka) i strasznie mnie korci żeby go sobie kupić. Na razie postanowiłam jednak jeszcze trochę poczekać.
Różne kosmetyki ze śluzem ślimaków można też dostać w sklepie SnailsGardenCosmetics.com (Kosmetyki ze ślimaczego ogrodu – dobrze tłumaczę tę nazwę?).
Czy warto? Ponoć tak, bo śluz ślimaczy świetnie regeneruje, to prawdziwa kopalnia kolagenu, elastyny, kwasu glikolowego, hialuronowego, przeciwutleniaczy, protein, witamin i minerałów, a nawet naturalnych antybiotyków.
Śluzu jeszcze nie próbowałam, ale gdy spróbuję dam znać.
A może wy macie jakieś „ślimacze” doświadczenia?

Masa perłowa

Kosmetyki z masą perłową działają podobnie do tych wymienionych wyżej. Ich skuteczność jest różna, na mnie na przykład nie działają w ogóle, chociaż po dobrych kremach skóra faktycznie jakby lekko ożywa.
Masę perłową zawiera m.in. popularny krem No-scar.
Jest to dodatek o silnych właściwościach regeneracyjnych. Wykorzystuje się go zarówno w kosmetykach specjalistycznych dla skóry z różnego rodzaju problemami (blizny, przebarwienia, rozstępy) jak i w kosmetykach przeciwstarzeniowych (przeciwzmarszczkowych).

Peptydy miedzi

Z badań wynika, że peptydy miedzi to bodaj najsilniejszy regenerator i to działający bardzo wszechstronnie. Ja mając do wyboru dwa, teoretycznie podobne, kosmetyki zawsze wybieram taki, który jest z tymi peptydami. Nieważne czy to kremy, czy szampony, czy odżywki, czy cokolwiek innego. Przekonałam się, że peptydy miedzi faktycznie świetnie regenerują i skórę i włosy. Nie testowałam ich tylko na paznokciach.
Jakieś peptydy zawiera m.in. Skinception Dermefface – ten którym udało mi się usunąć trzy blizny.  Poza tym na pewno znajdziecie je w kosmetykach firmy DS Laboratories specjalistycznych, ciut drogich (choć nie najdroższych) i moim zdaniem najlepszych na świecie pod względem merytorycznym (skład) i technologicznym (przenikanie do tkanek).

Jeśli znacie jeszcze jakieś fajne składniki kremów, mazideł czy po prostu zioła umożliwiające redukcję albo usunięcie blizn – piszcie proszę. Może coś ważnego pominęłam.

Jak pozbyć się blizn po trądziku?

Blizn po trądziku można się pozbyć. Pytanie: ile jesteś skłonny / skłonna za to zapłacić lub ile czasu jesteś w stanie poświęcić na samodzielne zabiegi mające na celu pozbycie się niefajnych potrądzikowych pamiątek.

Nie muszę chyba dodawać, że łatwiej jest bliznom zapobiec. Z reguły zresztą dorabiamy się ich na własne życzenie. Najlepszym sposobem na nabawienie się blizn po trądziku jest bowiem wyciskanie pryszczy. A niewiele osób potrafi się przed tym powstrzymać (mnie w każdym razie często się to nie udawało i nie dziwię się, że wyciskanie „korci”). Z drugiej strony jednak czasem (a często u osób z intensywnym trądzikiem) wyciskanie nie jest niczemu winne, bo intensywność zmian na skórze tj. głębokie zaognione pryszcze i ropnie same w sobie na tyle poważnie uszkadzają skórę, że blizny po trądziku tworzą się samoistnie, bez winy z naszej strony.

Dlaczego tak się dzieje?

Mechanizm powstawania blizn po trądziku jest dość prosty. Tworzą się one wtedy, gdy uszkodzeniu ulegnie skóra właściwa tzn. albo wskutek oddziaływania czynników mechanicznych (nieumiejętnego wyciskania czy wręcz „miętoszenia” pryszczy) albo wskutek tworzenia się głębokich, rozległych i wyraźnie zaognionych zmian trądzikowych (krost i ropni). Po uszkodzeniu skóry właściwej wytwarza ona specjalny rodzaj tkanki naprawczej i zabezpieczającej ranę, to specjalna tkanka łączna, w której nie ma ani naczyń krwionośnych ani mieszków włosowych. Jej struktura jest wyraźnie inna od struktury reszty skóry. Z czasem skóra może się zregenerować stopniowo odbudowując prawidłową tkankę, która wypiera tkankę łączną tworzącą bliznę i blizna może (choć nie musi) zniknąć. Decydującą rolę odgrywają w tym przypadku nasze cechy osobnicze. Pewnie znacie powiedzenie, że u kogoś „skóra goi się jak na psie” – tak właśnie bywa – jednym blizny znikają szybciutko, u innych mogą utrzymywać się przez długie lata, jeszcze innym pozostaną przez całe życie.
Nie musi to wcale oznaczać, że osoby z opornymi bliznami są na nie skazane, bo współczesna kosmetyka coraz lepiej sobie z nimi radzi.

Usuwanie blizn po trądziku

Usuwanie blizn po trądziku sprowadza się praktycznie do dwóch działań:

  • pierwszym jest ścieranie bądź też innego rodzaju stopniowe usuwanie wierzchnich warstw skóry, co ma prowadzić do szybszej odbudowy prawidłowej struktury skóry (wyparcia tkanki bliznowatej przez normalną tkankę),
  • drugim jest pobudzenie naturalnych mechanizmów regeneracyjnych skóry poprzez dostarczenie jej składników niezbędnych do szybszej odbudowy prawidłowych tkanek, zabiegi i kosmetyki działające w ten właśnie sposób dodatkowo „zmiękczają” tkankę bliznowatą, co z kolei prowadzi do jej stopniowego, szybszego niż bez „wspomagania” zaniku.

Usuwanie wierzchnich warstw skóry

Sprowadza się do najrozmaitszych peelingów: fizycznych, chemicznych i mechanicznych. Przodują w nich peelingi kwasami, krioterapia (zamrażanie skóry) i laseroterapia. Efekty tych zabiegów są z reguły bardzo zbliżone, przy czym najszybciej działająca laseroterapia jest metodą najdroższą. Wszystkie metody wymagają powtórzeń zabiegów – z różną częstotliwością i intensywnością. Efekty laserowego usuwania blizn świetnie widać na zdjęciu u samej góry.

Przyspieszenie regeneracji skóry właściwej

Można je osiągnąć na dwa sposoby: podając składniki odżywcze i stymulatory regeneracji bezpośrednio do skóry w formie iniekcji (mezoterapia) bądź też używając specjalistycznych kosmetyków. Specjalnie używam słówka „specjalistycznych”, bowiem to od receptury czyli ścisle ukierunkowanego działania danego specyfiku zależy szybkość zanikania blizn. Efekty mezoterapii i stosowania kosmetyków są podobne, przy czym mezoterapia wymaga wielokrotnych powtórzeń (summa summarum jest też znacznie droższa). Najlepsze kremy na blizny też do najtańszych nie należą, ale koszt ich zakupu nie dorównuje cenie żadnego z dostępnych aktualnie zabiegów.
Przykłady działania jednego z takich kremów (konkretnie >>> Skinception Dermefface FX7) widać na tym zdjęciu:

revitol scar cream przed i po

Summa summarum wydaje mi się, że zainwestowanie w krem jest lepszym rozwiązaniem, choćby dlatego, że jest równie skuteczne jak zabiegi i tańsze.

Ja swoje trzy wyraźnie widoczne blizny po pryszczach (i kilka przebarwień) usunęłam regularnie stosując krem. Moja skóra w pełni zregenerowała się po mniej więcej trzech miesiącach regularnego smarowania.

Skąd się biorą blizny po trądziku?

Blizny po trądziku to problem wielu osób. Statystyki wskazują, że 90% osób, które przechodziły trądzik młodzieńczy, po wyleczeniu pozostały z bliznami potrądzikowymi.

Dlaczego po trądziku pozostają blizny?

Blizny po trądziku nie powstają zawsze, gdy wyskoczył nam pryszcz. Z reguły są efektem uszkodzenia skóry, które powstaje w trakcie wyciskania wyprysku. To najczęstsza przyczyna późniejszych nierówności i przebarwień. W punkcie zranienia dochodzi na zakażenia, czasem nawet wielokrotnego. W tych właśnie miejscach powstają zmiany.

Kolejną przyczyną powstawania blizn po trądziku może być nadmierne przesuszenie skóry, powstałe przez stosowanie niewłaściwych kosmetyków.

Zbyt intensywne, inwazyjnie działające preparaty mogą wysuszać naskórek, a nawet prowadzić do zmian w głębszych warstwach skóry. Należy szczególnie ostrożnie i z wielką dbałością dobierać środki, którymi pielęgnujemy naszą skórę.

Przy wyborze kosmetyków warto skorzystać z porad wykwalifikowanej konsultantki bądź  dermatologa. Polecane jest również stosowanie suplementów, które uzupełniają naszą dietę w ważne mikroelementy i witaminy.

Często blizny na twarzy są pamiątką po skorzystaniu z usług niewykwalifikowanej kosmetyczki. Szczególnie tzw. manualne czyszczenie skóry, przy którym kosmetyczka otwiera zatkane pory igłą, może zakończyć się powstaniem blizn. Przede wszystkim, aby uniknąćblizn po trądziku, najlepiej jest leczyć trądzik wedle wskazań lekarza i przeznaczonymi do tego środkami.

Profilaktyka

Jak wiadomo, skuteczniejsza od leczenia jest profilaktyka.

Jak dbać o skórę z trądzikiem, by uniknąć w przyszłości nieestetycznych blizn?

Jeżeli naszym problemem jest trądzik, skóra może być bardzo podrażniona, a przez to wyjątkowo wrażliwa. Tu znów trzeba zwrócić uwagę, na kosmetyki jakich używamy na co dzień.

Zamiast drażniącego mydła należy wybierać specjalne żele i emulsje do mycia skóry wrażliwej. Są one dostępne w aptekach bez recepty. Lekarz dermatolog doradzi najlepiej, jaki preparat jest idealny dla naszej skóry. Po umyciu twarzy najlepiej zastosować kremy nawilżające przeznaczone do potrzeb skóry delikatnej, nie zatykające porów. Warto wiedzieć, iż nie w każdym przypadku trądziku, można stosować kosmetyki reklamowane przez znane marki, jako te odpowiednie dla cery trądzikowej. Często możemy nabrać się na chwyt marketingowy i wyrządzić naszej skórze wielką krzywdę. Takie kosmetyki w swoim składzie nierzadko zawierają alkohol, który może ogromnie drażnić i tak podrażnioną skórę.

3 SPRAWDZONE sposoby na przebarwienia po trądziku

Zastanawiasz się co zrobić, żeby pozbyć się śladów po trądziku? Są na to sposoby. Ja znam przynajmniej 3 – przetestowałam je na sobie i uważam, że skuteczniejszych nie ma. Dlatego zamiast prezentować Ci tu kilkanaście możliwych rozwiązań postanowiłam skupić się tylko na tych, które naprawdę działają. Pozbyłam się co najmniej 7 przebarwień w ciągu kilkunastu tygodni.
Chcesz poznać mój sekret? Nie ma sprawy.

Najpierw trochę teorii, czyli skąd się biorą przebarwienia

Myślę, że teoria jest potrzebna, bo dzięki tej odrobinie wiedzy przekonasz się, jak zadziwiająco łatwo możesz się pozbyć przebarwień.

Przebarwienia po trądziku nie są pojawiają się tylko po pryszczach. Tym, co przyczynia się do ich powstania jest promieniowanie ultrafioletowe. Jeśli wystawisz na słońce (lub lampy solaryjne) uszkodzoną trądzikiem skórę musisz liczyć się z tym, że nawet gdy pryszcze znikną pozostaną po nich ciemne plamki. Sam trądzik uszkadza skórę na tyle, że pod wpływem promieniowania UV może dojść do takich uszkodzeń. Na własne życzenie nabawisz się ich wyciskając pryszcze, bo wyciskanie sieje jeszcze większe spustoszenia w strukturach skóry.
Im głębiej sięgają uszkodzenia tym większe zagrożenie trudnymi do usunięcia plamami. Najszybciej pozbędziesz się przebarwień powierzchownych.
A czy przed przebarwieniami można się ustrzec? Oczywiście że tak. Zabezpieczając się przed wyjściem na słońce kremem z jak najsilniejszym filtrem UV i przestrzegając wszystkich zaleceń pielęgnacyjnych (i dietetycznych) odnoszących się do osób z trądzikiem.

A teraz zapowiedziane wcześniej 3 sprawdzone sposoby na przebarwienia.

Niezwykle prosty sposób nr 1

RUMIANEK Z CYTRYNĄ

cytryna

Przygotuj napar z rumianku (1 torebka na pół szklanki wody) i wciśnij do niego sok z jednej cytryny. W ten sposób zyskasz coś w rodzaju naturalnego rozjaśniającego toniku. Wlej całość do jakiejś czystej buteleczki i używaj jak toniku przynajmniej dwa razy dziennie. Możesz trochę zmniejszyć ilość przygotowanego płynu np. o połowę w ten sposób szybciej go zużyjesz, a tonik nie straci swoich właściwości.

Zadziwiająco skuteczny sposób nr 2

OLEJ LNIANY

Kup dobry jakościowo olej lniany (polecam sklep producenta – Oleofarm, dostaniesz go szybko, wprost z lodówki, w ciemnej butelce – tylko taki olej zachowuje pełnię właściwości) i używaj go do olejowania twarzy. Olej lniany ma mnóstwo kwasów Omega 3 – żaden inny olej nie dorównuje mu pod tym względem, i witamin (również tych rozjaśniających). Leczy się nim różne choroby skóry. Olej świetnie nasyca ją substancjami odżywczymi i odbudowuje wyraźnie przyspieszając regenerację, a im szybciej skóra się regeneruje tym co? Jak myślisz? Tym szybciej przebarwienia znikają. Olej lniany możesz też dodawać do sałatek – jest dziwny, ma lekko orzechowy posmak, ale w niewielkich ilościach na pewno nie popsuje smaku potraw.

Szybko działający sposób nr 3

KREM NA PRZEBARWIENIA

To dobry krem (albo preparat w innej formie) na przebarwienia. Teoretycznie sam krem wystarczył, w praktyce ja osobiście używałam rozjaśniacza w połączeniu z tonikiem rumiankowo – cytrynowym i olejem lnianym. Uważam, że taka kuracja gwarantuje MAXIMUM efektów, a przede wszystkim bardzo szybką regenerację skóry. Jeśli chodzi o konkretną markę mogę Ci polecić przede wszystkim Skinception Illuminatural – jest diabelnie skuteczny i nadaje się do rozjaśniania dosłownie WSZYSTKICH przebarwień. O preparacie  dowiesz się więcej odwiedzając tę stronę.

Gwarantuję, że używając toniku, oleju i dobrego preparatu rozjaśniającego w ciągu kilku (maksymalnie kilkunastu) tygodni pozbędziesz się przebarwień, a Twoja skóra świetnie się zregeneruje.
Wszystko to pod jednym warunkiem: musisz używać ich regularnie, rano i wieczorem, a przynajmniej raz dziennie.