Wszystko na temat Avene Cleanance

Produktów pomagających zwalczać trądzik I jego objawy jest na rynku bardzo wiele. Pomimo tego, wybór najbardziej odpowiedniego często jest dość sporym kłopotem dla zainteresowanych nimi osób. Znaczna większość osób szuka przede wszystkim takich produktów, które łagodzą objawy, sięgając po kremy czy maści, które pozwalają skutecznie zmniejszać widoczność wyprysków na twarzy czy innych częściach ciała. Jednak nie tylko takie kosmetyki są konieczne przy problemach z trądzikiem, ważne jest bowiem właściwe oczyszczanie skóry.

Czym myć twarz przy trądziku?

Niezwykle istotne przy pielęgnacji cery trądzikowej jest to, aby była ona odpowiednio czyszczona. Właściwie dobrane kosmetyki pozwalają usunąć nadmiar sebum z twarzy, jednocześnie nie podrażniając jej zbytnio, co często jest przyczyną powstawania nowych wyprysków. Dlatego bardzo często mydła w kostkach, zwłaszcza te niezwykle silnie pachnące, nie są dobrym wyborem, jak chodzi o pielęgnację cery trądzikowej. Bardzo często bowiem są to sztuczne substancje, które wywołują efekty przeciwne do oczekiwanych. Korzystne jest stosowanie tych, które zawierają substancje naturalnie oczyszczające i łagodzące, jak na przykład wyciąg z aloesu czy innych roślin.

Czym jest Avene Cleanance?

Avene Cleanance to żel do mycia twarzy, stworzony z myślą o osobach cierpiących na trądzik.

Jego skład został zoptymalizowany tak, aby każdy kto go stosuje mógł zauważyć u siebie efekty jego działania.

Ponieważ jest on przeznaczony głownie do pielęgnacji cery trądzikowej oraz tłustej, niezwykle skutecznie oczyszcza twarz z nadmiaru sebum, które jest przyczyną powstawania nowych zmian  na skórze oraz powoduje to, ze tłusta cera świeci się i wygląda niezwykle nieestetycznie.

Substancją która w głównej mierze jest odpowiedzialna za odpowiednie oczyszczanie skóry twarzy, jest przede wszystkim wyciąg z pestek dyni. Pozwala on an skutecznie oczyszczanie twarzy bez jednoczesnego jej zbytniego podrażnienia. Dzięki temu nie powstają nowe wypryski, a te które już są na twarzy są znacznie mniej widoczne.

Jego skład został dobrany tak, że produkt jest hipoalergiczny, dzięki czemu nawet osoby z niezwykle wrażliwą i delikatną skórą nie mają problemów z jego stosowaniem. Jednak wiele osób uważa, że poza stosowaniem tego żelu warto jest na przykład do umycia twarzy stosować przegotowaną wodę. Ta która jest w kranach zazwyczaj jest dość twarda, i może wywoływać podrażnienia. Woda przegotowana jest znacznie bardziej miękka, dzięki czemu skóra na pewno wygląda znacznie lepiej.

Dobrze jest także poza żelem do mycia twarzy stosować po  myciu odpowiedni tonik, który zamknie pory i dzięki temu nie pozwoli na ponowne gromadzenie się w nich zanieczyszczeń.

Oczywiście całości zabiegów pielęgnacyjnych dopełnia zazwyczaj właściwie dobrany krem czy maść, którymi smaruje się zmienione przez trądzik miejsca. Ich zadaniem najczęściej jest zasuszanie wyprysków, dzięki czemu są one znacznie mniej widoczne. Do wyboru na rynku jest dzisiaj bardzo wiele tego typu produktów.

Avene Cleanance można kupić w aptekach (klik) cena kremu to ok. 40 zł.

Dlaczego nie warto stosować nadtlenku benzoilu?

W aptekach i drogeriach można znaleźć mnóstwo różnego rodzaju preparatów, mających szybko i skutecznie rozprawić się z trądzikiem. Zazwyczaj efekty ich działania nie są zachwycające, a do tego zdarza się, że skóra wygląda po kuracji jeszcze gorzej niż przed. Niestety leczenie trądziku jest długotrwałe i wymaga systematyczności, a w niektórych przypadkach konieczne jest także zażywanie odpowiednich leków. Wiele osób w przypływie desperacji sięga również po środki silnie działające, zawierające nadtlenek benzoilu.

Czym jest nadtlenek benzoilu?

Jest to organiczny związek chemiczny, który powstaje w wyniku reakcji nadtlenku wodoru i chlorku benzoilu w środowisku alkalicznym. Choć brzmi to dość skomplikowanie, to można go otrzymać w naprawdę prosty sposób. Obecnie jest on stosowany głównie w leczeniu trądziku grudkowo-krostkowego oraz jako środek pomocniczy w ciężkich postaciach trądziku.

Jak działa nadtlenek benzoilu?

 Jest to związek silnie utleniający, którego działanie jest wielorakie. Przede wszystkim jest to środek przeciwzapalny, przeciwbakteryjny i przzeciwłojotokowy. Ponadto działa on łagodnie wysuszająco, keratolitycznie i miejscowo znieczulająco oraz przeciwświądowo. Co więcej, nadtlenek benzoilu pobudza syntezę kolagenu i ziarninowanie. Wart zauważenie jest fakt, że działanie przeciwbakteryjne utrzymuje się aż przez 48 godzin. Jak zatem widać, lek ma same zalety, w czym więc problem?

 Skutku uboczne stosowania nadtlenku benzoilu

 Z ulotek leków, zawierających ten związek, można się dowiedzieć raczej niewiele. Do skutków ubocznych zaliczono między innymi złuszczanie i nadmierne wysuszenie skóry oraz obrzęk. Okazuje się jednak, że to nie wszystko. Z racji tego, iż nadtlenek benzoilu uwalnia cząsteczki tlenu, przyczynia się on do powstawania nadmiernych ilości wolnych rodników. W efekcie, po pewnym czasie skóra ulega tzw. fotostarzeniu. Dodatkowo naskórek staje się wrażliwy na promieniowanie UVB, a w komórkach skóry obniża się ilość witaminy E. W przypadku, gdy pojawią się takie skutki uboczne, jak pieczenie, wysypka bolesne podrażnienie skóry, czy zapalenie kontaktowe, konieczne jest przerwanie stosowania leku.

Czy można uniknąć szkodliwości nadtlenku benzoilu?

Nie jest to możliwe, ale na pewno można zmniejszyć efekty uboczne. Przede wszystkim preparaty, zawierające nadtlenek benzoilu, np. Acnezine, najlepiej stosować tylko miejscowo, a nie na całą twarz. Poza tym dobrze jest używać leku okresowo, zamiast stale. Zalecane jest stosowanie preparatów z maksymalnym stężeniem 5%. Podczas kuracji warto zaopatrzyć się w lekkie serum, zawierające dużą ilość antyoksydantów, głównie witamin E i C, a także wyciąg z zielonej herbaty, winogron, czy różnych ekstraktów roślinnych.

Stosować nadtlenek benzoilu, czy nie?

Decyzję powinien podjąć lekarz, ale na pewno warto wziąć pod uwagę fakt, że podobne działanie, ale bez skutków ubocznych, ma chociażby 5% roztwór olejku z drzewa herbacianego, czy produkty, w których substancją czynną jest kwas salicylowy BHA  o stężeniu 2%. Ja osobiście polecałabym raczej żel >>> Trioxil z bisazulene. Działa prawie tak dobrze jak nadtlenek, ale nie szkodzi skórze, wręcz pielęgnuje ją!

Dobroczynne działanie olejków naturalnych

Wyciągi z różnych roślin są często stosowane w kosmetykach do pielęgnacji skóry, w tym twarzy. Jednak warto bliżej zapoznać się z niektórymi naturalnymi olejkami, które mają bardzo dobry wpływ na naszą skórę i wspomagają leczenie trądziku oraz walkę o piękną i zdrową skórę pełną blasku. Które najlepiej stosować do pielęgnacji cery trądzikowej? Oto kilka z najskuteczniejszych.

 Olej z czarnuszki siewnej

Jest to olej, który z uwagi na to, że posiada w swoim składzie kwas olejowy, alfa-linolenowy, olejki eteryczne oraz witaminy, w tym witaminę E polecany jest do pielęgnacji skóry wrażliwej i skłonnej do alergii. Zaleca się go przy leczeniu trądziku młodzieńczego. Ma także właściwości hamujące rozwój zapaleń i grzybic skórnych.

Olej z dzikiej róży

Wiele osób może podnieść tutaj larum, że jest to olej schnący i nie nadaje się do pielęgnacji trądzikowej – jednak jest wręcz odwrotnie. Posiada on w swym składzie wiele składników odżywczych, w tym witaminy z grupy B, witaminę C, A i E, flawonoidy i nienasycone kwasy tłuszczowe. Powoduje to, że doskonale sprawdza się w walce z trądzikiem, a nawet łuszczycą. Najcenniejszy, a zarazem najskuteczniejszy olej pochodzi z chilijskiej odmiany dzikiej róży – Rosa Mosqueta.

Olej z jojoby

Kolejnym olejem, który dobroczynnie wpływa na naszą cerę jest olej z jojoby. Bardzo często stosowany w kosmetykach do włosów, jednak wspaniale wpływa on również na podrażnioną cerę, w tym cerę trądzikową. Oprócz swoich właściwości odżywczych posiada także bardzo przyjemny zapach.

Olejek pichtowy

Argania

Jest to olejek jodłowy, który niejednokrotnie nazywany jest jodłowym żeń-szeniem. Polecany jest w walce z chorobami skórnymi takimi jak grzybice czy stany zapalne wywołane trądzikiem. Można go także stosować do inhalacji, przy chorobach układu oddechowego.

Olejek arganowy

 Olejek arganowy pochodzi z Maroka i z uwagi na swoje wielokierunkowe dobroczynne działanie bardzo często nazywany jest płynnym złotem Berberów. Preparatem, który mogę Wam polecić, zawierającym stuprocentowy olejek arganowy jest Skinception Argan Oil.

Pielęgnacja cery trądzikowej – jaki żel do mycia twarzy wybrać?

Cera trądzikowa wymaga szczególnej pielęgnacji – wiedzą o tym wszystkie osoby, które zmagają się z tym problemem. Chodzi tutaj nie tylko o nastolatki, ale i o osoby dorosłe, u których niezdrowy tryb życia, stres, palenie papierosów i nieodpowiednie odżywanie mogą spowodować powrót kłopotów z cerą.

Zwykłe mydło kontra specjalny żel do mycia twarzy

Częstym błędem osób, których cera ma skłonności trądzikowe jest używanie do mycia twarzy zwykłych płynów czy mydeł, które przeznaczone są dla zdrowej skóry. Mogą one podrażniać delikatną skórę, co znacznie pogorszy jej stan – może pogłębić stan zapalny skóry oraz zwiększyć dyskomfort odczuwany po umyciu twarzy. Będąc w aptece czy drogerii warto zwrócić uwagę na preparaty, które mogą wspomóc leczenie trądziku lub są środkami leczniczymi same w sobie. Oczywiście trzeba działać wielokierunkowo i żel do mycia twarzy powinien być stosowany jako uzupełnienie terapii.

Na co zwrócić uwagę?

Wybierając dla siebie żel trzeba zwrócić uwagę przede wszystkim na to, jaką cerę mamy – z reguły cera trądzikowa wiąże się z tym, że skóra się przetłuszcza, jednak niektóre partie twarzy mogą wymagać kosmetyków, które wspomogą pielęgnację skóry suchej.

nanosomy opis
Działanie nanosomów

Jednym z ciekawszych preparatów, dostępnych obecnie na rynku, który jednocześnie pielęgnuje cerę i pomaga w walce z trądzikiem jest Hydroviton.CR, który sprawia, że skóra jest wygładzona, oczyszczona i wygląda dobrze. Przede wszystkim ten preparat ma działanie antybakteryjne i to o wiele silniejsze niż preparaty, które w swoim składzie posiadają Benzoyl Peroxide.

Coraz więcej kosmetyków wspomagające leczenie trądziku wykorzystuje nanotechnologię, która sprawia, że składniki odżywcze wnikają głęboko w skórę i są cały czas uwalniane. Tak jest również w tym przypadku – po umyciu twarzy preparatem jego składniki są uwalniane do skóry przez 12 godzin. Wśród składników preparatu należy wymienić między innymi wyciąg z chamomile, który wnikając w skórę wpływa na bezpośrednie przyczyny trądziku, a nie tak jak inne preparaty jedynie na widoczne na zewnątrz objawy.

Co bardzo ważne preparat ten nadaje się do pielęgnacji nawet bardzo wrażliwej cery, gdyż nie wywołuje podrażnień i jest hipoalergiczny.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ U DYSTRYBUTORA. POLECAM SIĘ PRZYJRZEĆ I SPRÓBOWAĆ BO NAPRAWDĘ WARTO, DZIAŁA B. SZYBKO – KLIKNIJ I SPRAWDŹ.

Kiedy wybieracie preparat do pielęgnacji cery trądzikowej warto zwróćcie również uwagę czy ma on w swoim składzie Penthanol oraz olejek z drzewa herbacianego, które łagodzą podrażnienia i dodatkowo ściągają pory i oczyszczają skórę.

Kosmetyki dla mężczyzn, nie tylko w kontekście trądziku

Po rozmowie z tatą z pewnym zdziwieniem stwierdziłam, że kosmetyki dla mężczyzn to wciąż jeszcze pewnego rodzaju nowość w kosmetyczkach naszych panów. Pojawiały się nieśmiało w ciągu ostatniej dekady! Jeszcze kilkanaście lat temu kosmetyki dla mężczyzn dostępne w ofercie to były przede wszystkim preparaty do golenia oraz produkty zapachowe, takie jak woda kolońska, woda toaletowa, dezodorant czy perfumy.

Mężczyźni z reguły deklarowali kiedyś i wciąż deklarują, że poza tym wystarcza im woda i mydło. Teraz jednak wygląda man2na to, że panowie coraz chętniej sięgają po specjalistyczne preparaty dla mężczyzn. Moim zdaniem to dobrze, bo i męskie włoski i facjatki (sorry panowie ;-)) ich potrzebują. Serio mówię – dla mnie mężczyzna powinien być zadbany (nie mylić z wymuskaniem!), a to oznacza, że trzeba pomyśleć o wyglądzie skóry i włosów i zadbać o nie niekoniecznie używając np. maminego szamponu lub od wielkiego dzwonu wklepując w twarz najprostszy i najtańszy krem Nivea.

Specyfika męskiego kosmetyka 😉

Ktoś mógłby powiedzieć, że kosmetyki dla mężczyzn to tylko taka sprytna taktyka marketingowa mająca na celu przyciągnięcie grupy nowych klientów. W końcu nikt nigdy nie reklamuje kremu jako „krem dla kobiet” tylko skupia się na jego konkretnych właściwościach odmładzających, nawilżających czy innych. Czy więc mężczyźni nie mogliby po prostu sięgnąć po te kremy i kosmetyki, które kupują ich partnerki? Czy kosmetyki dla mężczyzn rzeczywiście – jak twierdzą sceptycy – różnią się od kobiecych jedynie kolorem i rodzajem opakowania? Otóż nie!
W rzeczywistości za bardzo się różnimy. Różni się nasza skóra (i jej potrzeby) i włosy (i ich potrzeby).
Najogólniej można powiedzieć, że mężczyźni mają skórę grubszą, która wolniej się starzeje, jednak gdy pojawiają się na niej zmarszczki od razu są głębokie i mocno utrwalone oraz trudne do usunięcia. Zazwyczaj też męska skóra jest bardziej tłusta, bo testosteron stymuluje pracę gruczołów łojowych. Z tego względu dojrzali mężczyźni też mogą mieć problem z trądzikiem, co rzadko zdarza się kobietom. Poza tym męska skóra często jest podrażniona ze względu na codzienne golenie. Usuwanie zarostu wiąże się z naruszaniem ochronnej bariery na skórze przez co zdarza się, że mężczyźni mają ściągniętą, piekącą i zaczerwienioną skórę i potrzebują preparatów łagodzących. Poza tym zupełnie innych kosmetyków potrzebuje żyjący w szalonym, imprezowym tempie dwudziestolatek, innych zapracowany trzydziestolatek, a jeszcze innych czterdziestolatek, który chce jak najdłużej zachować młody wygląd skóry.

Jakie kosmetyki stosować?

Baza to dobry żel do mycia twarzy dla mężczyzn – produkt, którego znaczenie jest niedoceniane, a przecież używanie zwykłego mydła może powodować (i z reguły powoduje) liczne problemy z wyglądem cery – mydło strasznie twarz ściąga. Do tego dochodzą preparaty, które poprawiają komfort golenia najważniejszy jest wybór kosmetyku, który zmiękczy zarost, by ułatwić golenie i zmniejszyć ryzyko skaleczenia skóry ostrzem. W zależności od preferencji może to być tradycyjne mydło (tradycyjne, jak najprostsze), pianka czy żel do golenia. Po goleniu skóra jest zawsze pozbawiona warstwy ochronnej, więc trzeba o nią zadbać wklepując w nią łagodzący krem po goleniu, unikaj natomiast jakichkolwiek kosmetyków zawierających w składzie alkohol, bo wysusza on skórę.
Moim zdaniem koniecznie trzeba też zainwestować w zwykły krem do twarzy ale przeznaczony dla mężczyzn – choćby po to, by pozbyć się ziemistości. I dobry krem pod oczy, bo z moich obserwacji wynika, że właśnie pod oczami u mężczyzn bardzo często widoczne są cienie i opuchlizna, a skóra szybko wiotczeje i traci jędrność.

Trądzik

Jeśli jesteś młodym facetem możesz długo mieć trądzik. Używanie kosmetyków przeciwtrądzikowych jest więc niezbędne, ale nie kupuj byle czego. Twój wybór powinien być jeszcze bardziej przemyślany. Mój kolega ze studiów poleca np. markę SigmaSkin – trochę drogie, ale rewelacyjne. Marcina na nie stać – bo już nieźle zarabia, a jeśli nie masz wystarczających środków wybierz coś podobnego w niższej cenie.

Włosy

Jeśli jesteś mężczyzną Twoje włosy prawie na pewno się przetłuszczają szybciej niż włosy kobiet. Zadbaj o to – używaj szamponów do włosów dla mężczyzn. Ich receptura jest naprawdę odpowiedniejsza od receptury szamponów przeznaczonych głównie dla kobiet.
Jeżeli wypadają Ci włosy to może być łojotok albo początki dziedzicznego łysienia – tu masz sporo możliwości do wyboru – albo się łysieniu poddasz i zaakceptujesz je, albo będziesz z nim walczył. Wspomniana przeze mnie marka (SigmaSkin) ma też niezłe kosmetyki dla łysiejących młodych mężczyzn. W ostateczności wybierz coś tańszego np. z DS Laboratories – też mają niezłą i zdziebko tańszą ofertę.

Łojotok a pryszcze na twarzy i łojotokowe zapalenie skóry (łzs)

Dziś opowiem trochę o łojotoku. Jak pewnie doskonale wiesz towarzyszy on trądzikowi. Po czym go poznać? Po świecącej, tłustej skórze, którą trudno czymkolwiek zmatowić, ale to nie jedyne oblicze łojotoku. Czasem objawia się on zaczerwienieniem i paskudnym świądem i brakiem pryszczy. Jeśli masz na twarzy coś takiego – to łojotokowe zapalenie skóry, a nie trądzik.

Dlaczego łączę te tematy? U mojej koleżanki lekarka zdiagnozowała to zapalenie, a dziewczyna dopiero co pozbyła się trądziku. Tak źle i tak niedobrze, gorzej – łojotokowe zapalenie skóry wygląda paskudniej niż pryszcze. Poza tym z tego, co udało mi się dowiedzieć – i trądzik i łojotokowe zapalenie skóry (w skrócie ŁZS) można leczyć podobnymi naturalnymi środkami. Leczenie lekami aptecznymi różni się – choćby dlatego, że na ŁZS można stosować maści sterydowe, a na trądzik już niekoniecznie.

UWAGA: na końcu tego tekstu niespodzianka – opis pewnej kuracji, która zadziałała wprost genialnie!

Głównym wspólnym mianownikiem dla tych chorób jest jednak łojotok.

Łojotok – co to takiego, skąd się bierze i jak wygląda?

Łojotok to nic innego jak nadmierne wydzielanie łoju przez gruczoły łojowe. Na skutek tej nadmiernej aktywności skóra i włosy pokrywają się sebum, włosy szybciej się przetłuszczają, twarz ma niefajny kolory i się świeci. Łój jest świetną pożywką dla dermatofitów, tak więc jeśli masz łojotok masz też ogromne szanse na to, że przyplącze Ci się jakieś paskudztwo typu trądzik, łzs, łupież albo jakieś inne grzybice. Bakterie i grzyby wprost uwielbiają łój. Taka ich natura.

Uważa się, że skłonność do nadprodukcji łoju dziedziczymy po przodkach. Produkcję tę zwiększają androgeny (testosteron) i progersteron, a zmniejszają estrogeny. Zaburzenie to nasila się w okresach burz hormonalnych, jest też ściśle powiązane z zaburzeniami metabolicznymi.

Nasilenie łojotoku mogą też powodować niedobory witamin takich, jak: A, E, B2, PP i C. Pamiętaj o nich, jeśli masz łojotok, bo może to kwestia nie tyle androgenów ile witamin.

Jak to leczyć?

Suplementami, czyli np. witaminami, hormonalnie (to już kwestia do przedyskutowania z lekarzem) i przy pomocy diety. Z tego co wyczytałam na forach większości osób z łzs pomaga niejedzenie słodyczy i węglowodanów. Alkoholu też trzeba unikać.
Moje obserwacje intensywności wydzielania sebum to potwierdzają – po imprezach alkoholowych z chipsami itp. rano następnego dnia budzę się z reguły ze świecącą twarzą – coś w tym jest.

Magda w starciu z ŁZS

Na koniec obiecana bomba. Jak już pisałam koleżanka – Magda, dostała na twarzy takich czerwonych plam (mniej więcej jak na zdjęciu obok) i poszła z tym do lekarza. Dermatolog powiedziała jej, że to ŁZS, kazała uważać na dietę, smarować się jakimś przygotowanym w aptece (na receptę) smarowidłem, a w razie czego posmarować to to sterydem (konkretnie lacticortem). Mazidło apteczne wyglądało jak kupa, albo jeszcze gorzej.

Wspólnie z Magdą zaczęłyśmy szukać jakichś naturalnych rozwiązań, a że ja przy okazji byłam już trochę obeznana z olejowaniem skupiłam się na olejkach.
Tym sposobem Magda na początek postanowiła wykorzystać olejek z drzewa herbacianego . I wiecie co? Po pięciu dniach zaczerwienienie zniknęło. Najpierw olejek jakby „wypalił” wszystkie syfy (piekło ponoć okrutnie), wysuszył skórę, a potem to już regenerował. Aha, Magda używała go w połączeniu z olejem winogronowym w proporcji 1 część olejku herbacianego i 1 winogronowego.
No i pomogło!

Olejek z drzewa herbacianego – na większość problemów dermatologicznych

Olejek z drzewa herbacianego uważany jest za jeden z najsilniejszych naturalnych antyseptyków, czyli środków dezynfekujących. Dzięki tym właściwościom można go stosować w niemal każdej chorobie skóry i do odkażania uszkodzeń mechanicznych. Olejek ten przyspiesza gojenie się ran, łagodzi podrażnienia, ma ponoć również działanie zapobiegające tworzeniu się blizn. Jest tak silnie przeciwbakteryjny, że działa nawet lepiej od penicyliny.

Niszczy też niektóre wirusy i pasożytujące zarówno na skórze jak i paznokciach grzyby. Przy tym wszystkim nie wysusza skóry, ani nie wyrządza jej żadnej innej szkody. Po prostu leczy ją i łagodnie pielęgnuje.

Na trądzik

Olejek z drzewa herbacianego przydaje się w leczeniu trądziku ze względu na swoje działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne, z łojotokiem też radzi sobie nieźle, choć w celu zwalczenia łojotoku można sięgnąć też po inne olejki. Jak go stosować? Na wszystkie możliwe (ulubione sposoby) – punktowo bądź do przemywania twarzy. Można rozcieńczać go innymi olejami, przygotowywać z niego toniki, mieszać z kremami. To olejek łatwy w stosowaniu i bardzo uniwersalny, na pewno nie sprawi wam kłopotów takich jak olejek mirrowy, o którym opowiem w kolejnym poście.

Na inne problemy

Oprócz leczenia trądziku olejek z drzewa herbacianego przyda się do:

  • leczenia wszelkich uszkodzeń mechanicznych i fizycznych typu oparzenia, otarcia, inne podrażnienia skóry,
  • można smarować nim naciągnięte mięśnie, przyspieszy bowiem ich leczenie,
  • nadaje siędla alergików i łuszczyków (zawierają go dobre kremy przeciwłuszczycowe),
  • jest przydatny w leczeniu hemoroidów,
  • nadaje się do leczenia najróżniejszych wysypek, ezgem, a nawet potówek,
  • potrafi uporać się z zapaleniami dziąseł i zębów,
  • może pomóc wyleczyć grzybice, zarówno skórne jak i grzybice paznokci.

Ciekawostka: jeżeli macie zwierzęta, olejek z drzewa herbacianego możecie spokojnie wykorzystać jako odstraszacz przeciwko pchłom, a jeśli wasze koty mają zapalenie dziąseł (mój staruszek Dyzio ma) możecie spokojnie raz na jakiś czas smarować im dziąsła olejkiem zakroplonym na patyczek kosmetyczny. Kot trochę się zaślini i spieni, ale po kilku aplikacjach stan dziąseł poprawia się lepiej niż po antybiotykach!

Jak stosować olejek?

Czystym, skondensowanym olejkiem można smarować poszczególne pryszcze.
Chcąc rozprowadzić go na całej twarzy najlepiej kilka kropelek olejku zmieszać odrobiną kremu.
Podobnie można używać go do całego ciała mieszając krople olejku z kremem lub balsamem.
Stosując doustnie olejek należy rozcieńczać z wodą (2-3 krople olejku) i powstałym w ten sposób płynem przepłukiwać jamę ustną.

Ciekawostka: jako jeden z niewielu olejek z drzewa herbacianego może być stosowany w leczeniu drożdżycy narządów płciowych. W tym celu można używać go do nasiadówek lub nacierań, ale (uwaga!) jako jedyny nadaje się też do stosowania wewnętrznego – dwie krople tego olejku należy nanieść na wilgotny tampon, włożyć do pochwy, po czym po trzech – czterech godzinach wyjąć.
Jak dla mnie rewelacja, co prawda z drożdżycą miałam tylko raz do czynienia, a wtedy stosowałam antybiotyki, ale (odpukać!) gdyby zdarzyło mi się to ponownie bez obaw sięgnę po ten olejek.

Oczywiście nawet ten olejek działa nieco wolniej niż profesjonalne specyfiki przeciwko trądzikowi, ale myślę, że myślę, że warto o nim pamiętać, bo nawet jeśli nie przyda się do leczenia trądziku, to spokojnie można użyć go do innych celów.

Olejek kupicie w większości aptek, polecam też via internet TUTAJ (ekspresowa realizacja zamówienia).

Olejki przeciwtrądzikowe: olej z wiesiołka

Olejek z wiesiołka zawiera sporo kwasów omega 6, o ich właściwościach przeciwtrądzikowych wspominałam już w poście poświęconym witaminie B.

Olejek wiesiołkowy w zasadzie jest pozbawiony zapachu, ma ładny naturalny i neutralny (na moje oko praktycznie bezbarwny) kolor i bardzo łatwo wnika w skórę.

Jak działa ten olejek? Ja osobiście o jego właściwościach dowiedziałam się przez przypadek tzn. zawsze wiedziałam, że jest zdrowy, ale dlaczego i jak działa nie wiedziałam. Raz przez przypadek trafiłam na stronę Wikipedii i doczytałam tam, że wiesiołek nie tylko w jakimś stopniu leczy trądzik, ale nadaje się też do leczenia innych chorób skóry (diabelnie uciążliwej łuszczycy i łojotokowego zapalenia skóry) przy czym właściwie nie jest istotne to, w jakiej postaci się go stosuje. Można się nim zajadać (a raczej połykać w kapsułkach vide świetny jakościowo olejek z wiesiołka HS) lub smarować. Ja się smarowałam. Z przerwami na inne mazidła. Nie skupiłam się na tym olejku, więc nie wiem na ile intensywnie to on zadziałał, a na ile pomogły mi inne suplementy tudzież mazidła, ale w świetle tego, co się o wiesiołku mówi uważam, że warto wzbogacić o niego każdą przeciwtrądzikową kurację.

Moc wiesiołka

Moc pozytywnego oddziaływania wiesiołka na skórę bierze się z kwasu gammalinolenowego (w skrócie GLA), będącego jednym z kwasów grupy Omega 6. To właśnie on pomaga skórze dojść do porządku z różnymi zaburzeniami. Ale pozytywne oddziaływanie wiesiołka na skórę to jeszcze nie wszystko.

Czego można spodziewać się po wiesiołku?

Kompozycja kwasu GLA i kwasu cis-linolowego jest świetnym remedium na zaburzenia hormonalne wieku dorastania, dojrzałego i przekwitania. W każdym razie warto pamiętać o tych kwasach, gdy hormony zaczynają za bardzo dawać się we znaki (a wiem, że robią to coraz częściej).

Przyjmowany doustnie olejek z wiesiołka poprawia też pracę układu odpornościowego (wzmacnia odporność), pracę układu krwionośnego (obniża ciśnienie krwi), wspomaga odchudzanie (metabolizm, hormony etc.) no i działa ogólnie „odmładzająco” i wzmacniająco poprawiając wygląd skóry, włosów, a nawet paznokci.

Oczywiście nie robi tego natychmiast, ale systematyczne połykanie wiesiołka może sporo zmienić w samopoczuciu i wyglądzie.

Nie radziłabym jednak przesadzać, bo nadmiar olejku może zaburzyć optymalne proporcje pomiędzy kwasami z różnych grup Omega, a z badań wynika, że współczesny człowiek cierpi głównie na niedobory Omega 3 – tych w wiesiołku jest niewiele. Nadmiar omega 6 zaburza przyswajanie Omega 3. I tu wskazane są więc eksperymenty.

Tak czy inaczej na skórę wiesiołek działa świetnie. Proponuję z nim poeksperymentować 🙂

Manualne oczyszczanie twarzy zamiast zwykłego wyciskania pryszczy

Nie wyciskaj pryszczy, bo zostaną Ci po nich przebarwienia i blizny, a jeśli już musisz naucz się to robić – najlepiej podpatrz kosmetyczkę w czasie kilku zabiegów nazywanych manualnym oczyszczaniem twarzy.

W kosmetyce rozróżnia się dwa rodzaje oczyszczania:

  • oczyszczanie chemiczne (płyny, mleczka, żele, pilingi)
  • oczyszczanie mechaniczne, czyli de facto manualne, ale w ramach tej grupy zabiegów wykonuje się też mikrodermabrazję czy piling kawitacyjny (polegają one na złuszczeniu skóry, podczas gdy typowe manualne oczyszczanie skupia się na likwidacji pryszczy).

Powtarzam raz jeszcze: dopóki się nie nauczysz nie wyciskaj pryszczy samodzielnie. Idź do kosmetyczki, ale wcześniej przygotuj się – zwróć uwagę na przeciwwskazania, wskazania i przebieg zabiegu – dzięki temu przekonasz się, czy aby na pewno kosmetyczka podchodzi do oczyszczania prawidłowo.

Przeciwwskazania do oczyszczania:

  • ostre stany zapalne skóry,
  • alergie,
  • choroby zakaźne,
  • stany ropne około zębowe,
  • ekstrakcja zęba.

Wskazania do manualnego oczyszczania:

  • skóra tłusta,
  • mieszana,
  • trądzikowa,
  • łojotok.

Częstotliwość oczyszczania:

  • skóra tłusta, łojotokowa, trądzikowa- raz w miesiącu
  • mieszana – raz na 3 miesiące
  • sucha – raz na pół roku.

Pryszcze powinny być usuwane w następującej kolejności:

  • zaskórniki otwarte,
  • zaskórniki zamknięte,
  • grudki,
  • prosaki,
  • krostki.

Prawidłowy przebieg zabiegu manualnego oczyszczania twarzy:

  • stanowisko na którym zabieg będzie wykonywany powinno być w sterylne i wyposażone w produkty jednorazowego użytku (np. jednorazowe prześcieradło na fotelu kosmetycznym).
  • przygotowany do zabiegu powinien być także pacjent (zabezpieczone ubrania, włosy, ściągnięta biżuteria) i osoba wykonująca zabieg (bez biżuterii, w odpowiednim i czystym stroju),
  • po przygotowaniu stanowiska i pacjenta kosmetyczka powinna przystąpić do demakijażu i diagnozy skóry,
  • następnie przystąpić do peelingu skóry twarzy i jej rozgrzania.

Peeling i rozgrzanie twarzy przeprowadza się:

  • maską ziołową (która powinna zawierać składniki takie jak- lipa, rumianek, nagietek, mielone siemię lniane) połączoną z maską termiczną,
  • wapozonem i maską rozpulchniająca,
  • lampą Solux z czerwonym filtrem, pod którą leżymy 20min. Przed jej włączeniem należy nasmarować twarz krem półtłustym i ochronić oczy wacikami.

Kolejnym etapem jest już mechaniczne, manualne oczyszczanie twarzy:

  • wyciskanie pryszczy przeprowadza się opuszkami palców (najczęściej przez waciki lub gazę). Ucisk powinien być delikatny i w żadnym wypadku nie powinien boleć.

Po zakończonym oczyszczaniu:

  • dezynfekujemy skórę (tutaj można zastosować wyciąg z łopianu, azulan (wyciąg spirytusowy z rumianku),
  • na suchą skórę w celu złagodzenia wykonuje się darsonwalizację,
  • następnie wg potrzeb jonoforezę lub sonoforezę,
  • można także zastosować maskę ściągająca pod lampą Solux z niebieskim filtrem (maska powinna być na bazie glinek i kaolinu),
  • w celu nawilżenia skóry nakładana jest maska nawilżająca (np. algi),
  • wykończeniem zabiegu jest tonizowanie skóry i nałożenie kremu pod oczy, na twarz i na dekolt,

Na koniec kosmetyczka powinna poinstruować Cię jak postępować z cerą w domu. W celu jak najdłuższego utrzymania efektów oczyszczania twarzy używaj do jej codziennego oczyszczania dobrych płynów oczyszczających.

Ja szczególnie polecam sprawdzony przeze mnie Hydroviton.CR – bezkonkurencyjny jeśli chodzi o wydłużanie okresu pomiędzy wizytami u kosmetyczki.

Błędy w pielęgnacji, które mogą zaostrzyć twój trądzik

Cera trądzikowa wymaga starannej pielęgnacji. Drobne zaniedbania czy złe nawyki mogą pogorszyć stan skóry, a z czasem doprowadzić do powstania trwałych blizn. Oto lista najczęściej popełnianych błędów.

Przesuszanie

Cera trądzikowa zwykle jest tłusta. Wypryski to tylko jedne z niedoskonałości; towarzyszą im rozszerzone pory, zaskórniki i błyszczenie. Pokutuje przekonanie, że pryszcze najlepiej wysuszyć. Stąd szkodliwe, zbyt mocne kosmetyki na bazie alkoholu. Problemy mogą też wywołać różnego typu domowe, niesprawdzone sposoby – przemywanie twarzy spirytusem, stosowanie do mycia zwykłego mydła czy unikanie używania kremów. Dlaczego przesuszanie jest takim błędem? Dobre nawilżenie skóry to podstawa jej funkcjonowania i zdrowego wyglądu.

Nadmierna praca gruczołów łojowych nie musi się wiązać z wysokim poziomem nawilżenia. Paradoksalnie, skóra może być tłusta i jednocześnie przesuszona. Dodatkowo, intensywne wysuszanie powoduje odwrotny skutek – wzrasta produkcja sebum. Stosowanie takich metod jak przemywanie spirytusem może doprowadzić do tego, że na twarzy pojawią się suche, łuszczące się fragmenty i bolesne podrażnienia. Pryszcze jednak zostaną.

Wyciskanie

Choć wszyscy wiedzą, że nie należy tego robić, niemal każdy stosuje tę metodę. Dlaczego? Kusząca jest jej pozorna szybka skuteczność – już po  chwili pryszcz jest zlikwidowany. Nie ma nieestetycznej krosty z białym czubkiem. Jednak wyciskanie to najgorsze co można zrobić. Przede wszystkim to najlepsza metoda, by trądzik pozostawił trwałe ślady w postaci blizn!!!

Wyciskanie sprawia, że tworzą się stany zapalne. W miejscu wyciśniętego wytrysku pojawia się szybko nowy, często o wiele większy. Wyciskanie, podobnie jak przesuszanie stymuluje wydzielanie sebum. Dodatkowo, paznokcie mogą pozostawić na twarzy blizny.

Używanie leków

Choć leki przepisane przez dermatologa to najlepsza kuracja lecząca trądzik, częste jest pożyczanie specyfików przepisanych koledze lub koleżance. Wynika to z błędnego przekonania, że skuteczne leki na trądzik działają zawsze. Niestety, są one dobierane do potrzeb konkretnego pacjenta. U innej osoby mogą być zupełnie nieskuteczne, albo co gorsza szkodliwe.

Złe oczyszczanie

Jest to błąd, jaki często popełniają nastoletnie dziewczęta. Wstydząc się trądziku, pokrywają twarz grubą warstwą makijażu. I choć w używaniu podkładu, pudru czy korektora nie ma nic złego, mogą one szkodzić, jesli wybierzemy tani, niesprawdzony produkt. Makijaż zapycha pory, sprawia, że skóra nie może oddychać i prawidłowo funkcjonować. Może też prowadzić do jej przesuszenia.

Jednak niezależnie od typu używanych kosmetyków, trzeba pamiętać o ich starannym usuwaniu. Demakijaż to podstawa zdrowej cery!

Należy ją oczyszczać co wieczór, używając mleczka. Nakładamy je na twarz gruba warstwą i masujemy, po czym ścieramy wacikiem. Wacik powinien pozostać biały – to znak, że makijaż jest usunięty. Na koniec należy umyć twarz wodą i przeznaczonym do tego kosmetykiem i nałożyć krem nawilżający.

Do NAPRAWDĘ SKUTECZNEGO OCZYSZCZANIA bez szkody dla skóry polecam Hydroviton.CR – genialny płyn głęboko oczyszczający, który może nawet zlikwidować trądzik.

Dowiedz się więcej na stronie dystrybutora kosmetyku >>>> KLIK.