4 rodzaje pryszczy – poznaj je wszystkie, a łatwiej się ich pozbędziesz

Pryszcz to pryszcz, ale nie każdy pryszcz jest taki sam. I żeby skutecznie zwalczać trądzikowe wypryski warto poznać przede wszystkim rodzaje pryszczy i dostosować do nich metody postępowania tudzież używaną „broń”, czyli wszelkie maści tabletki czy inne przeciwtrądzikowe specyfiki.

Poniższy artykuł przygotowałam na podstawie publikacji w serwisie acne.about.com (polecam!). Nie jest to może pełna klasyfikacja, ale i ta ściągawka powinna się wam przydać tym bardziej, że oprócz opisów poszczególnych rodzajów pryszczy zamieszczam dodatkowo informacje na temat podstawowych metod postępowania z nimi. Mam nadzieję, że ściąga okaże się pomocna.

Ważna uwaga: 

Zdjęcie, które widzisz na początku jest zdjęciem poglądowym i jednocześnie punktem odniesienia. Niestety nie dysponują fotografiami poszczególnych rodzajów pryszczy, ale postaram się je możliwie najdokładniej opisać w odniesieniu do tego właśnie zdjęcia.

Postaram się zrobić to tak, byś nie miał / nie miała żadnych wątpliwości. Jeśli jednak jakiekolwiek się pojawią proponuję byś poszukał / poszukała poszczególnych rodzajów w zdjęciach google, ewentualnie wysłał / wysłała pytanie do mnie – wtedy postaram się rozstrzygnąć ewentualne wątpliwości.

1. Pryszcze – Grudki

Jak wyglądają grudki?

Jak sama nazwa wskazuje ten rodzaj pryszczy wygląda, jak grudki na skórze. Mogą być one mniej lub bardziej zaczerwienione, a ich cechą charakterystyczną jest to, że nie widać „rdzenia” wyprysku tzn. ani charakterystycznej białej głowy czy ropy, ani czarnej kropki charakterystycznej dla zaskórników.

Jeśli spojrzysz na zdjęcie ilustrujące artykuł to na pierwszy rzut oka wydaje się, że na czole tego nastolatka są właśnie grudki i gdyby po bliższych oględzinach okazało się, że nigdzie nie widać prześwitów ropy (białych główek) lub charakterystycznych czarnych kropek to należałoby uznać, że ten chłopiec ma właśnie trądzik grudkowy.

Jak powstają grudki?

Grudki są efektem istnienia większych przerw w ścianach porów skóry (mieszków włosowych). Przerwy te mogą wypełnić się zanieczyszczeniami (toksynami, resztkami obumarłych komórek) i łojem. W ten sposób w skórze tworzy się zgrubienie w postaci grudki, tym większej i boleśniejszej im intensywniejszy jest stan zapalny wskutek intensywności pracy bakterii.

Grudka może się łatwo utworzyć na skutek np. wyciskania zaskórników. Wtedy tworzy się przerwa, którą wypełniają ww. substancje.

Grudka może się rozwinąć w krostę (pojawi się na niej charakterystyczne białawe zwieńczenie) lub może samoistnie zniknąć.

Jak postępować z grudkami?

Absolutnie i pod żadnym pozorem nie należy ich wyciskać, bo wyciskając „otwieramy” kolejne kanały do zbierania się różnych paskudztw, z których grudki powstają. One powinny same dość łatwo i szybko zniknąć.

Proces zaniku może wspomóc przemywanie preparatami o działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwzapalnym. Płyny przeciwtrądzikowe powinny wystarczyć.

Jeśli grudki tworzą się często i jest ich dużo, można wspomóc kurację tabletkami >>> tu więcej o polecanych tabletkach.

Przy pojedynczych grudkach polecam smarowanie odrobiną olejku z drzewa herbacianego. Naprawdę ociupiną. Olejek genialnie niszczy bakterie i grudka może nawet nie mieć szans, by się rozwinąć.

2. Pryszcze – Krosty

Jak wyglądają krosty?

Jeśli można mówić o istnieniu typowego pryszcza, to takim typowym pryszczem jest krostka. Moi znajomi często mówili o tym „zjawisku” – dioda. Też czasem je tak nazywam. Krosty są dość mocno zaczerwienione a w ich punkcie centralnym tkwi biały łepek, pod którym, blisko pod powierzchnią czai się ropa.
Wygląda to tak, że aż trudno powstrzymać się przed wyciśnięciem, ale … mimo wszystko radzę się powstrzymać, bo nigdy nie wiadomo, jakie paskudztwa przy wyciskaniu krosty dostaną się do środka i jakiego bałaganu mogą narobić.

Jak powstają krosty?

To również efekt nagromadzenia się pod skórą zanieczyszczeń (z łojem i różnymi innymi organicznymi śmieciami) oraz działalności bakterii. Tyle tylko, że krostka tworzy się już wtedy, gdy do boju przystąpią białe krwinki. W efekcie ich działalności (i wcześniejszej działalności bakterii) tworzy się ropa, która zbiera się w skórze, jest wypychana ku górze i widać ją tuż pod powierzchnią często bardzo cieniutkiego w tym miejscu, obumarłego naskórka.

Jak postępować z krostami?

Gdy widzę krostę muszę wykazać się ogromną siłą woli, by jej nie wycisnąć. Większość osób tak ma.
A wyciskanie naprawdę nie jest wskazane, bo może uszkadzać skórę, mogą po tym pozostać nieładne blizny i przebarwienia (dorobiłam się takich, a jakże), a poza tym otwiera ono drogę bakteriom, które mogą powodować poważniejsze problemy niż zwykłe pryszcze.
Krosty najlepiej traktować płynami przeciwbakteryjnymi, kremami o takim działaniu lub wspomnianym już wyżej olejkiem herbacianym – on też je ładnie wysusza.
Przy dużej ilości krost wskazane jest typowe trądzikowe leczenie, czyli … warto odwiedzić dermatologa.

3. Pryszcze – Guzki i guzy

Jak wyglądają guzy?

Są podobne do grudek, ale o ile grudki są umiejscowione dość płytko, to guzy rozwijają się w głębszych warstwach skóry.  Po naciśnięciu takiego guza (jest na wierzchu czerwony) czuć wyraźnie ból i twardość umiejscowioną dość głęboko.

Jak powstają guzy?

Guzy powstają w sposób podobny do grudek tzn. najpierw dochodzi do powstania luki w ścianie pora skóry, a następnie luka ta wypełnia się zanieczyszczeniami, dołączają się bakterie i rodzi się problem.
Problem jest tym większy, że głęboko w skórze może dojść do kolejnych pęknięć i tworzenia się kolejnych luk i w ten sposób guz rośnie i wypełnia głęboko położone warstwy skóry.

Jak postępować z guzami?

Nawet jeśli mocno się postarasz, to guza i tak nie wyciśniesz. Jest to oczywiście niewskazane, a powiedziałabym wręcz, że absolutnie zabronione. Próbując wycisnąć guza możesz jedynie doprowadzić do rozlania się jego zawartości wewnątrz skóry i rozprzestrzenić problem na większe powierzchnie.
Pojedyncze guzki mogą (i powinny) zanikać tak, jak grudki. Możesz je smarować po wierzchu środkami przeciwbakteryjnymi i też powinny zadziałać, choć nie tak dobrze, jak przy grudkach (muszą głębiej penetrować skórę).
Jeśli masz skłonności do tworzenia się guzów i masz ich sporo na ciele – konieczne będzie leczenie dermatologiczne, prawdopodobnie ogólnoustrojowe (tabletki). Samodzielnie niewiele zdziałasz.

4. Pryszcze – Cysty (torbiele)

 Jak wyglądają cysty?

Są bardzo nieestetyczne, to duże, mocno czerwone, rozlane zmiany skórne sięgające dość głęboko, bo aż do skóry właściwej, wypełnione ropą. Przy dotknięciu są dość miękkie i czuć, że wyraźnie coś się przelewa w środku.

Jak powstają cysty?

W ten sam sposób, co inne pryszcze – tyle że głęboko w skórze właściwej (jak guzy). Wypełnia je ropa, której może być tak dużo, że w skórze tworzą się wręcz głębokie leje, bo zawartość cysty wręcz rozsadza skórę i może zniszczyć mieszek.
Cysty są o tyle poważne, że nawet bez wyciskania mogą zostawić paskudne blizny po sobie.

Jak postępować z cystami?

Tu niestety sprawa jest tak poważna, że nawet mając pojedynczą dużą cystę lepiej iść do lekarza po pomoc. Co prawda taka cysta może też sama zniknąć po potraktowaniu jej (powierzchownie, bo wszelkie wyciskanie oczywiście zabronione) czymś przeciwtrądzikowym, ale lepiej nie ryzykować i skorzystać z fachowej pomocy.

 

Źródło: acne.about.com

trądzik kontaktowy

Trądzik kontaktowy – przyczyny, przebieg, leczenie

Trądzik kojarzy się przede wszystkim z oddziaływaniem androgenów na gruczoły łojowe, co doprowadza do łojotoku, uaktywnienia się bakterii i pojawienia się wykwitów skórnych. Okazuje się jednak, że trądzik to nie tylko wynik działania hormonów. Na powstawanie zmian trądzikowych może mieć także wpływ kontakt z substancjami, które mają toksyczny wpływ na skórę. Mowa o trądziku kontaktowym. Czym jest i jak go leczyć? O tym będzie dzisiejszy wpis. Czytaj więcej

powstawanie tradziku, tradzik torbielowaty

Wszystko, co musisz wiedzieć o trądziku torbielowatym

Odmian trądziku jest wiele. Poza podstawowym podziałem na trądzik pospolity czy trądzik różowaty, istnieje szereg innych „podgrup”.

Jedną z odmian jest trądzik torbielowaty, który uważany jest za jedną z najcięższych odmian tego schorzenia.

Cechy charakterystyczne dla trądziku torbielowatego

Trądzik torbielowaty charakteryzuje się powstawaniem zapalnych wyprysków, bardzo często określanych mianem torbieli ropnych, których dotykanie wiąże się z bólem. Atakują one przede wszystkim skórę twarzy, aczkolwiek może zdarzyć się ich występowanie także w innych miejscach na ciele. Powstałe zmiany mają tendencję do samoistnego powiększania się. W wielu przypadkach zmiany te mogą osiągać spore rozmiary – rzędu kilku centymetrów.

Nie ulega wątpliwości, że trądzik torbielowaty w takiej postaci może przyczyniać się do pojawienia się problemów z samooceną i zaniżeniem poczucia własnej wartości.

Kto jest narażony na trądzik torbielowaty?

Trądzik torbielowaty nie powstaje u wszystkich osób z cerą trądzikową oraz u osób ze skłonnościami do pojawienia się zmian skórnych. Nie istnieją żadne uwarunkowania, które wskazywałyby, że tego rodzaju przypadłość jest bardziej charakterystyczna dla mężczyzn albo kobiet, czy też jest typowa dla określonych grup wiekowych. Można więc uznać, że trądzik torbielowaty może dotknąć każdego.

Prawdopodobieństwo trądziku torbielowatego zwiększa się w zależności od skłonności genetycznych. Jeżeli w rodzinie istniały przypadki tego rodzaju trądziku, wówczas istnieje spora szansa na to, że problemy tego typu mogą się powtórzyć.

Skąd się bierze trądzik torbielowaty?

Warto wiedzieć, że przyczyny powstawania trądziku torbielowatego tkwią – podobnie jak w przypadku trądziku pospolitego – w nadmiernej aktywności androgenów. Te męskie hormony płciowe oddziaływają na pracę gruczołów łojowych, prowadząc do wzmożonej produkcji łoju (sebum). W trakcie wzmożonej aktywności dochodzi również do nadmiernego rogowacenia naskórka ujść gruczołów łojowych, a nakładające się warstwy tego naskórka prowadzą w konsekwencji do zatkania (zaczopowania) ujścia. Efektem jest powstawanie zaskórników, czyli niezapalnej postaci trądziku. Stan zapalny rozwija się wówczas, gdy do „głosu” dojdą bakterie.

Proces zapalny może stać się przyczyną pęknięcia ujścia gruczołów łojowych. Jeżeli ma to miejsce blisko powierzchni skóry, wówczas powstają zmiany, które można bardzo łatwo i szybko wyleczyć. Jeśli zaś stan zapalny przechodzi także na sąsiednie gruczoły, wówczas może to skutkować pojawieniem się guzków.

Same torbiele powstają na skutek przerwania ściany gruczołów.

Trądzik torbielowaty nie jest na pewno wynikiem nieprawidłowej higieny twarzy oraz niewłaściwej diety. Oczywiście czynniki te mogą przyczyniać się do zaognienia postaci trądziku, jednakże nie są w stanie wyzwolić ich samoistnie.

Leczenie trądziku torbielowatego

Wiele osób, które borykają się z trądzikiem torbielowatym, zadaje sobie pytanie, czy istnieje możliwość jego wyleczenia. Choć jest to ciężka odmiana wykwitów, na szczęście istnieją sposoby, by się ich pozbyć. Oczywiście już na samym początku kuracji należy sobie uzmysłowić, że leczenie trądziku tego rodzaju jest zwykle procesem długotrwałym.

Trądziku torbielowatego nie należy też leczyć samodzielnie ani też nie bagatelizować problemu. Koniecznością jest wizyta u dermatologa, który rozpozna rodzaj trądziku i zleci odpowiednią kurację.

Leczenie ciężkiej postaci trądziku, do jakiej bez wątpienia zalicza się trądzik torbielowaty polega przede wszystkim na stosowaniu leków systemowych. Zalicza się do nich między innymi: doustne antybiotyki, leki antyandrogenowe, doustne retinoidy.

W antybiotykoterapii doustnej stosuje się najczęściej erytromycynę i tetracyklinę. Są to antybiotyki, które cieszą się wysoką skutecznością. Kuracja tego rodzaju lekami polega na podawaniu dużych dawek antybiotyków, po czym stopniowo zmniejsza się dawkowanie aż do momentu, w którym wygląd skóry znacznie się poprawia.

W leczeniu trądziku torbielowatego stosuje się dość często leczenie hormonalne trądziku polegające na podawaniu leków antykoncepcyjnych z grupy antyandrogenowych.

Wśród doustnych retinoidów największą skuteczność wykazuje izotretyoina przyczynia się do zahamowania wzmożoną aktywność gruczołów łojowych. Wówczas dochodzi do normalizowania keratynizacji, czyli procesu który przyczynia się do przywrócenia procesu różnicowania komórek. Izotytreoina działa również przeciwzapalnie.

W niektórych przypadkach może zachodzić konieczność zastosowania leczenia steroidami (w formie zastrzyków). Iniekcji dokonuje się bezpośrednio do zmiany.

Skutki zaniechania leczenia

Wiele osób zniechęca się do kontynuowania terapii, gdy leczenie trądziku długo nie przynosi efektów. Wówczas porzuca dotychczas stosowane metody, tracąc jakiekolwiek nadzieje na odzyskanie dawnego wyglądu cery. Niestety takie postępowanie jest dość często, a skutki mogą okazać się poważne.

Podobnie sprawa przedstawia się wtedy, gdy trądzik torbielowaty jest bagatelizowany. Wiele osób sądzi, że tego rodzaju trądzik – jak inne jego odmiany – ma szansę na samoistne wyleczenie. Są też osoby, które próbują samodzielnego leczenia, w tym wyciskania torbieli.

Zarówno pierwsze, jak i drugie postępowanie może doprowadzić do poważnych konsekwencji w postaci trudnych do usunięcia blizn oraz do rozprzestrzenienia się zmian na pozostałe części twarzy.

Jeżeli chcemy uniknąć tego typu problemów, koniecznością jest podjęcie stosownego leczenia dermatologicznego.

trądzik zimą

Jak zwalczać trądzik zimą?

Zima to pora idealna na bardziej inwazyjne peelingi, zabiegi i kuracje. Serio, bo musisz wiedzieć, że leczenie trądziku nie zawsze jest możliwe o każdej porze roku. Stosowanie niektórych leków przeciwko zmianom skórnym oraz poddawanie się znacznej większości zabiegów zwykle nie może być przeprowadzane późną wiosną i latem.

Jest to związane przede wszystkim ze zwiększonym oddziaływaniem promieni słonecznych, które w połączeniu z niektórymi lekami (o właściwościach światłouczulających) oraz efektami zabiegów kosmetycznych mogą prowadzić do powstawania nieestetycznych przebarwień, a nawet blizn. Dlatego też zimę warto wykorzystać na walkę z trądzikiem.

Sprzyjająca zima

Zima nie tylko hartuje nasz organizm, ale również sprzyja medycynie estetycznej. Z powodu niższych temperatur zwykle całe dnie spędzamy w pracy i w domu, co powoduje odcięcie nas od słońca. Ponadto dzień jest coraz krótszy, a to powoduje, że szanse na zetknięcie się z promieniami słonecznymi są niewielkie.

Dlatego też, gdy na dworze zimno, warto to wykorzystać i zadbać o własną cerę. Ale tylko do kwietnia, bo później ryzyko pojawienia się nieestetycznych działań niepożądanych, związanych z oddziaływaniem promieni słonecznych jest rośnie.

Zima sprzyja leczeniu trądziku retinoidami

W wielu przypadkach leczenie trądziku polega na podawaniu retinoidów. Są to środki lecznicze, z których najbardziej popularna jest izotretynoina – substancja, która może wywoływać efekt fototoksyczny. Oznacza to tyle, że podczas przyjmowania retinoidów (zarówno w leczeniu ogólnym, jak i leczeniu miejscowym), należy unikać słońca, by nie nabawić się nieestetycznych przebarwień. Skóra jest także znacznie bardziej wrażliwa, co może skutkować silnymi zaczerwienieniami oraz poważnymi oparzeniami.

Z tego też powodu kurację retinoidami zwykle zaleca się późną jesienią oraz wczesną zimą, by w ten sposób zminimalizować ekspozycję skóry na słońce. Jeżeli kurację retinoidami kontynuujemy latem, koniecznością jest rezygnacja z opalania oraz nakładanie na skórę kremów z wysokim filtrem.

Ze słońca można korzystać dopiero po upływie co najmniej sześciu miesięcy od zakończenia terapii za pomocą retinoidów.

Peelingi kwasowe jako zimowy sposób na trądzik

W redukcji zmian trądzikowych pomogą także peelingi chemiczne z wykorzystaniem kwasów. Ze względu na zwiększenie wrażliwości skóry i ryzyko pojawienia się przebarwień zaleca się poddawanie się tym zabiegom zimą.

Wśród peelingów wykorzystujących kwasy, największą popularnością cieszy się kwas glikolowy, choć bardzo często stosuje się również kwas migdałowy i pirogronowy (niekiedy także ich połączenie).

Kwas glikolowy wykazuje silne działanie złuszczające, jednakże z powodzeniem może być stosowany w przypadku skóry wrażliwej czy naczynkowej. Jego dobroczynne właściwości powodują ponadto wzmocnienie jej odporności oraz poprawienie nawilżenia.

Kwasy stosowane na twarz trądzikową odpowiadają również za regulowanie pracy gruczołów łojowych, co pozwala na wyeliminowanie łojotoku będącego przyczyną zmian skórnych. Dzięki peelingom istnieje możliwość zredukowania powierzchniowych przebarwień.

Efekty peelingów z wykorzystaniem kwasów bywają różne. Wiele zależy nie tylko od charakteru zmian, ale również od stężenia dobroczynnej substancji. Im mocniejszy kwas, tym większe prawdopodobieństwo łuszczenia się skóry, ale też i większa efektywność zabiegu.

Laser w walce z trądzikiem

Również laserowe usuwanie zmian trądzikowych zaleca się wykonywanie zimową porą (już od końca września). Zwykle wykorzystywany jest laser IPL , który pozwala wyeliminowanie nieestetycznych wykwitów.

Zasada działania takiego lasera sprowadza się do wykorzystania energii promieniowania impulsywnej terapii świetlnej i jej wzmocnienia falami radiowymi. W rezultacie możliwe jest całkowite wyeliminowanie drobnoustrojów przyczyniających się do tworzenia zmian skórnych i stanów zapalnych. Efektem działania terapii z wykorzystaniem IPL jest nie tylko likwidacja trądziku, ale również przyspieszenie procesów prowadzących do całkowitego wygojenia się skóry. Jednocześnie działanie IPL polega na spłycaniu istniejących już blizn orazwspomaga redukcję potrądzikowych przebarwień.

Laser pomaga również w regulowaniu wydzielania sebum, normalizując pracę gruczołów łojowych. To zaś zapobiega nasileniu zmian skórnych spowodowanych łojotokiem.

Kremy na trądzik stosuj cały rok

Nie da się ukryć, że w walce z łagodnymi zmianami skórnymi pomóc mogą odpowiednie kremy na trądzik. Ich zaletą jest to, że można stosować je przez cały rok bez ograniczeń związanych z porą roku. Zawarte w nich substancje nie nadają specyfikom właściwości światłouczulających, nie uwrażliwiają skóry, nie odpowiadają za powstawanie potrądzikowych blizn czy przebarwień.

Kremów na trądzik na rynku nie brakuje, warto jednak wybierać tylko te, które faktycznie przynoszą zadowalające efekty. Dobrymi opiniami (co przekłada się na skuteczność kremów) cieszą się między innymi te, które zawierają nadtlenek benzoilu np. → Acnezine.

Warto postawić także na specyfiki oparte o innowacyjną technologię nanosomową (np. → Trioxil), które cechują się znacznie większą skutecznością, bowiem dobroczynne składniki wnikają bezpośrednio w głębokie warstwy skóry i tam działają.

Skąd się biorą i jak postępować z pryszczami ropnymi?

Ropne pryszcze mogą się tworzyć w przebiegu trądziku. Zarówno za tworzenie się ropy, jak i za stan zapalny odpowiedzialne są w tym przypadku bakterie. Jednak (uwaga!) ropne pryszcze mogą być równie dobrze skutkiem poważniejszych niż trądzik zakażeń bakteryjnych.  Z każdym takim zakażeniem trzeba postępować bardzo ostrożnie, niejednokrotnie bez wizyty u lekarza się nie obejdzie. Zanim jednak przejdę do krótkiego przedstawienia innych zakażeń (i powstających w ich skutek pryszczy ropnych) skupię się przez moment na trądziku.

Ropne pryszcze w przebiegu trądziku

O ile nie doszło do zakażenia wtórnego to ropne pryszcze są w tym przypadku skutkiem aktywności bakterii trądzikowych. Jak z nimi postępować? Na pewno nie wyciskać, bo z braku odpowiednich zabezpieczeń (kłania się antyseptyka) może dojść do zakażeń wtórnych drobnoustrojami znacznie agresywniejszymi niż bakterie trądzikowe. Co więc robić? Stosować normalną kurację przeciwtrądzikową, oczyszczać cerę, dbać o to by bakterie nie rozprzestrzeniały się na większych obszarach twarzy, a w razie potrzeby stosować środki zapisane przez lekarza. Jeśli zmiany tego typu nie są zbyt duże to bakterie można zwalczyć środkami przeciwbakteryjnymi (tabletki np. Nonacne, żele np. Trioxil, olejek herbaciany).

Czyrak

Pojedyncze pryszcze ropne mogą być tak naprawdę nie tyle pryszczami ile czyrakami. To zjawisko spowodowane jest przez gronkowce i obejmuje mieszki włosowe oraz ich bezpośrednie otoczenie. Tworzenie się czyraka może przypominać formowanie się zwykłego pryszcza takiego, jak w trądziku. Najpierw w skórze formuje się bolesna grudka, która zmienia się w krostę, czy wręcz guzek zapalny. Na szczycie takiego guzka (krosty) tworzy się charakterystyczny czop z martwych tkanek. Kiedy czop ten oddzieli się od skóry wypływa z niego ropa i dolegliwości bólowe mijają, ale pozostaje wrzód, czyli charakterystyczna otwarta rana na powierzchni skóry. Po czyrakach i powstających w ich następstwie wrzodach  bardzo często pozostają pamiątki w postaci blizn. Najgorsze są te, które tworzą się na twarzy w okolicach górnej wargi – mogą być nie tylko niebezpieczne dla zdrowia, ale i życia. Chyba nie muszę dodawać, że takich zmian ropnych nie należy pod żadnym pozorem wyciskać, a gdy już czyrak pęknie trzeba uważać, by nie roznieść infekcji (gronkowców) po innych częściach ciała.

Jeśli czyrak utworzy się na twarzy należy go natychmiast potraktować antybiotykami (tabletki) – bez lekarza się nie obejdzie. Pozostałe leczone są z reguły miejscowo tj. przy użyciu maści antybiotykowych. Czasem pojawia się konieczność chirurgicznego ich nacięcia – z reguły wtedy, gdy są bardzo bolesne.

Czyraczność i czyrak gromadny

Pojedynczy czyrak nie jest jakimś szczególnym sygnałem alarmowym, ale istnieją dwie choroby, w których występują czyraki i które wymagają bardziej kompleksowego podejścia do leczenia. Pierwszą z nich jest czyraczność – to skłonność do częstych nawrotów czyraków bądź do licznego ich występowania. Może być powiązana z zaburzeniami fizjologicznymi (zagrożenie cukrzycą) i jeśli się ją podejrzewa należy przede wszystkim oznaczyć poziom glukozy we krwi.

Czyrak gromadny, nazywany też karbunkułem, przejawia się występowaniem licznych czyraków, które mogą wręcz zlewać się w jedną całość, po czyrakach pozostaje bardzo rozległe owrzodzenie. Karbunkuł, podobnie jak czyrakowatość, może wskazywać na istnienie cukrzycy. I w tym przypadku należy więc oznaczyć poziom glukozy we krwi.

Zapalenia mieszków włosowych

To również zapalenia gronkowcowe. Mają dwie postaci:

  •  u kobiet bardzo często przed miesiączką, objawiają się pojedynczymi wykwitami na skórze. Takie wykwity (grudki, w których zbiera się ropa) pojawiają się u ujść mieszków włosowych, te wykwity nie wymagają szczególnego leczenia, pewnie doskonale wiecie z doświadczenia, że szybko znikają. Jeśli już jest taka konieczność, to wystarczy je potraktować środkami odkażającymi o działaniu przeciwbakteryjnym,
  •  choć pojedyncze grudki gronkowcowe mogą pojawiać się i u mężczyzn, to panowie zagrożeni są również nieco inną odmianą tego zakażenia mianowicie jest to tzw. figówka gronkowcowa, czyli przewlekłe zapalenie mieszków włosowych w obrębie męskiego zarostu (brody). To zakażenie jest trudne w leczeniu, ale wyleczenie jest jak najbardziej możliwe. Jeśli obserwujesz u siebie takie objawy koniecznie skorzystaj z pomocy lekarskiej.

Inne choroby nie tworzą ropni na skórze, ale alarmujące powinny być wszelkie zmiany rumieniowe, sączące się wypryski, owrzodzenia i im podobne nieprzyjemne zjawiska.

Jak widać pryszcze ropne to nie jedyny problem, który może się nam przytrafić i choć występują powszechnie, na pewno w wielu postaciach trądziku, w żadnym wypadku nie można ich bagatelizować.

Zapobieganie trądzikowi – prawdy i mity

Trądzik pospolity należy do jednego z najbardziej popularnych schorzeń skóry. Objawia się ono występowaniem otwartych lub zamkniętych zaskórników, którym mogą towarzyszyć zmiany zapalne w postaci krostek, grudek oraz guzków. Leczenie tego schorzenia jest możliwe. Jednak znacznie lepiej nie dopuszczać do powstawania zmian skórnych. Wokół sposobów zapobiegania trądzikowi powstało wiele zrobiło się sporo zamieszania. Warto więc poznać prawdy i mity dotyczące profilaktyki.

Dieta zapobiegnie trądzikowi

I tak, i nie. No właśnie, ciężko jednoznacznie stwierdzić, czy dieta wpływa znacząco na trądzik i zapobieganie temu schorzeniu. Zdania są bowiem podzielone. Jedni uważają, że zapobieganie trądzikowi będzie możliwe dzięki odpowiedniemu sposobowi odżywiania się. Wiele osób powtarza, że zapobieganie trądzikowi jest możliwe, jeśli przestaniemy jeść czekoladę oraz wszelkiego rodzaju ostrych potraw. Tymczasem inni uważają, że wcale nie ma żadnych dowodów naukowych, które potwierdziłyby takową hipotezę.

Jeżeli jednak chcemy, możemy zrezygnować z takich potraw. Jeżeli nie zapobiegniemy trądzikowi, to przynajmniej będziemy zdrowsi.

Niektóry uważają, że dieta wzbogacona w cynk jest w stanie zapobiec trądzikowi. Pierwiastek ten wpływa korzystnie na naszą cerę, z tego też powodu warto dołączyć cynk do naszego jadłospisu. Podobnie jest z witaminami z grupy B, które działają korzystnie nie tylko na cerę, ale również włosy i paznokcie.

Częste mycie twarzy uchroni przed trądzikiem

Nieprawda. Zbyt częste mycie twarzy wcale nie zapobiegnie trądzikowi. Nawet wręcz przeciwnie – może spotęgować objawy tego schorzenia. Nagminne oczyszczanie twarzy może stanowić sygnał, że skóra jest sucha, a to z kolei pobudza gruczoły łojowe do pracy. W efekcie mamy problem z łojotokiem, który jest jedną z pośrednich przyczyn trądziku.
Oczyszczać więc twarz należy z umiarem. Nieprawdą jest bowiem, że trądzik powstaje na skutek niewłaściwej higieny cery. Najlepiej myć skórę dwa razy dziennie, nie zapominając o demakijażu. Jeżeli nasza cera jest tłusta i ma skłonności do powstawania zmian skórnych, wówczas warto sięgnąć po specjalne specyfiki o działaniu antybakteryjnym. Warto jednak pamiętać, by takie specyfiki nie zawierały wysuszającego mydła.
Po oczyszczaniu twarzy koniecznością jest tonizowanie cery. Najlepiej do tego celu wybierać toniki domowej roboty. Dobre efekty przyniesie tonik z ogórka, tonik z soku aloesowego czy tonik z soku z cytryny. Pomocne są maseczki głęboko oczyszczające.

Kwas salicylowy zapobiegnie trądzikowi?

Nieprawda, no może nie do końca. Wiele dermatologów zaleca jako środek walki z trądzikiem i jako kuracja profilaktyczna, leczenie kwasem salicylowym. Wiele preparatów zawierających tę substancję przeznaczonych jest do cery tłustej. Tymczasem okazuje się, że kwas salicylowy nie jest taki pomocny jak o nim mówią. A to dlatego, że działa na skórę wysuszająco, a to wiąże się z nadmierną produkcją wydzieliny gruczołów łojowych. Wówczas, zamiast wyleczenia wykwitów, czy zapobiegnięcia trądzikowi, możemy nabawić się nasilenia zmian skórnych oraz podrażnień.

Podobnie jest z wodą utlenioną oraz spirytusem salicylowym. Jeżeli nie chcemy pogorszyć kondycji cery, lepiej te specyfiki omijać szerokim łukiem. Lepiej, żebyśmy nie zostali pokuszeni, by właśnie w taki sposób zapobiec trądzikowi.

Drożdże jako profilaktyka

Prawda. Drożdże na trądzik są w stanie nie tylko zapobiec trądzikowi, ale również zwalczyć wykwity skórne w łagodnej postaci. Drożdże zawierają w swoim składzie bowiem szereg witamin, które korzystnie wpływają na cerę. Warto spożywać drożdże, jednak nie w surowej postaci. Można raz na jakiś czas, by zapobiec trądzikowi, stosować maseczki z drożdży, zanurzyć się w drożdżowej kąpieli czy też popijać drożdżowy napój. Cała kuracja nie powinna trwać jednak miesiącami, by nie nabawić się drożdżycy.

Peelingi zapobiegną trądzikowi

Prawda. By nie dopuścić do powstawania zaskórników, a więc by zapobiec trądzikowi warto stosować zabiegi oczyszczające. Mają one na celu złuszczenie skóry oraz zapobiegnięcie powstawaniu zaskórników. Stosuje się między innymi mikrodermabrazję czy peelingi chemiczne. Można oczywiście złuszczać zrogowaciały naskórek za pomocą peelingów w domu. Można kupić domowe preparaty albo też wykonać je samodzielnie.

Zioła pomocne w profilaktyce

I tak, i nie. Niektórzy uważają, że istnieje wiele ziół, które są w stanie nie tylko zapobiec trądzikowi, ale również skutecznie z nim walczyć. Co prawda nie zostało to naukowo udowodnione, aczkolwiek wiele osób ceni ich działanie. O ile zapobieganie trądzikowi ziołami może być skuteczne, leczenie taką metodą może trwać znacznie dłużej niż leczenie konwencjonalnymi sposobami.
Choć trądzik jest koszmarem, jeżeli odpowiednio wcześnie zaczniemy dbać o cerę, prawdopodobieństwo wystąpienia wykwitów skórnych będzie znacznie mniejsze, również wtedy, gdy schorzenie to mamy zapisane w genach. Pamiętajmy też, że nie wszystkie krążące wokół metod profilaktyki opinie są prawdziwe. Jeżeli nie chcemy nabawić się nieprzyjemności, lepiej podchodzić do nich sceptycznie.

Krem ochronny SPF 25 Iwostin Solecrin Acne – perfekcyjne zabezpieczenie na lato

Trochę się spóźniłam, bo fala niespodziewanych upałów chyba już za nami, ale czeka nas jeszcze całe lato, a – wiadomo – w tym czasie bardzo różnie bywa z naszymi pryszczami. Z jednej strony promieniowanie UV bardzo korzystnie wpływa na skórę, bo zabija bakterie, z drugiej – cerę trzeba zabezpieczyć przed przesuszeniem, no i trochę przed słońcem, by po pryszczach nie zostały trwałe ślady – przebarwienia.

W lecie należałoby stosować kosmetyki, które łączą silne działanie ochronne, ale jednocześnie pozwalają skórze oddychać i choć trochę likwidują trądzik.

Takim kremem jest Iwostin Solecrin Acne z filtrem SPF 25 (więcej o kremie tutaj). Moim zdaniem jeden z najlepszych o ile nie najlepszy kosmetyk tego typu.

 

Właściwości kremu

Z opisu kremu wynika, że ma on zapewniać pełną ochronę skóry przed promieniowaniem UVA i UVB – umożliwiają to filtry organiczne i mineralne. Co za tym idzie Ivostin chroni też DNA skóry przed uszkodzeniami, a to jest ważne, bo wszelkie uszkodzenia DNA są nie tylko groźne (nowotwory), ale też skutkują pojawianiem się na skórze trudnych do usunięcia skaz. Ciekawostką może być to, że krem wyposażono w tym celu w specjalny filtr immunologiczny (nie do końca orientuję się na czym polega jego działanie, ale postaram się niedługo w tym rozeznać).

Największą zaletą kremu jest jednak jego wpływ na nadmiar sebum (skóra po jego użyciu się nie świeci), właściwości nawilżające i regeneracyjne oraz odporność zarówno na wodę jak i pot – innymi słowy można się pocić i kąpać, a krem na skórze tak czy inaczej się utrzyma i będzie zapewniał długoterminową ochronę.

 

Czy działa?

Tak, znam go i używam (choć bez przesady) od dwóch lat. Krem faktycznie nie obciąża skóry i wydaje się długo na niej utrzymywać. Używam go od czasu do czasu – nieregularnie, bo wychodzę z założenia, że skóra i cały organizm trochę potrzebują słońca, ale w tych okresach, w których najbardziej się na nie eksponuję staram się pamiętać o Ivostin Solecrin.

 

Trochę o składzie

Prawie wszystkie składniki kremu to zaawansowane i na dodatek opatentowane formuły kosmetyczne. W sumie się nie dziwię – kosmetyka idzie naprzód i jak pokazuje przykład jednej z fajniejszych moim zdaniem marek (Skinception) te opatentowane formuły są mega skuteczne, choć oczywiście nie załatwią wszystkiego – nawet największy fan współczesnej kosmetyki i technologii powinien moim zdaniem sięgać i po najprostsze rozwiązania (choćby zioła).

Wracając do składu Ivostin Solecrin Acne. Co takiego w nim znajdziemy?

Antileukine 6® – to ten filtr immunologiczny o którym wspominałam wyżej, jego zadaniem jest ochrona keranocytów (żywych komórek naskórka które przesuwają się ku wierzchnim warstwom skóry by w efekcie zrogowacieć – obumrzeć) przed trwałymi zmianami spowodowanymi działaniem promieniowania UV.

Tinosorb® M i Tinosorb® S

Dwa najnowocześniejsze rodzaje filtrów. Pierwszy łączy elementy filtrów mineralnych i organicznych, drugi jest filtrem organicznym, którego zadaniem (to uwaga też ciekawe) jest wzmacnianie filtrującego działania pozostałych filtrów występujących w kremie.

Przy okazji słówko wyjaśnienia, bo to może być niejasne, mianowicie czym różnią się filtry mineralne od organicznych. Filtry mineralne to nic innego jak drobniutkie cząstki minerałów, które tworzą na skórze film odbijający promieniowanie UV. Filtry organiczne to substancje chemiczne pochodzenia organicznego (np. różne olejki), które pochłaniają promieniowanie i nie pozwalają mu na przenikanie wgłąb skóry.

W skład kremu wchodzi też dwutlenek tytanu – proszeczek (z mikrokryształków), który bardzo często pojawia się w kosmetykach przeciwsłonecznych. Dwutlenek tytanu jest z kolei filtrem fizycznym, czyli jego działanie polega na tworzeniu nieprzepuszczalnej dla promieniowania UV bariery.

No i jak? Co na to powiecie? Skusicie się na wypróbowanie Ivostin Solecrin Acne?
Naturalna ochrona przed słońcem, czyli czym zastąpić filtry UV z kosmetyków?

Czego nie jeść przy trądziku – poznaj kilka produktów, których naprawdę warto unikać

Część naukowców i lekarzy uparcie twierdzi, że dieta nie ma wpływu na trądzik, ale to nieprawda. Jeśli zastanawiasz się, czego nie jeść przy trądziku postaram się odpowiedzieć. Nie do końca samodzielnie, nie. Z anglojęzycznych stron poświęconych medycynie i zdrowiu (ze szczególnym uwzględnieniem trądziku) zebrałam sporo informacji, którymi za moment się z Tobą podzielę. Od siebie dodam tylko, że moim zdaniem dieta odgrywa bardzo ważną rolę, jestem też przekonana, że niektóre produkty spożywcze rzeczywiście nasilają trądzik.

Powiem więcej, lekarze który upierają się przy stwierdzeniu, że dieta nie ma wpływu na trądzik opierają się na badaniach, które wykonano (UWAGA) AŻ 40 LAT temu. Kilka badań w latach 60-70ych niby dowiodło, że dieta nie ma wpływu na cerę i to stwierdzenie utrwaliło się w lekarskiej świadomości. Tymczasem medycyna pędzi do przodu i odkrywa coraz to nowe zależności między dietą a chorobami. Jeśli twój lekarz powie ci, że jedzenie nie ma znaczenia – zapytaj się skąd czerpie tę wiedzę. Pewnie nie będzie w stanie powiedzieć, bo to taki typowy mit krążący wśród środowisk medycznych.

Czego nie jeść przy trądziku?

Najpierw szybki wykaz zabronionych pokarmów, a zaraz potem przejdę do omówienia ich wpływu na cerę.

I tak, jeśli nie wiesz czego nie jeść przy trądziku tu masz konkrety, uważaj na:

  • cukry – w tym słodycze,
  • gluten (ziarna i mąki)
  • ostre przyprawy,
  • nabiał,
  • produkty wysokoskrobiowe (szczególnie ziemniaki pod postacią frytek i chipsów).

 Cukry a trądzik

Nie mam tu na myśli wyłącznie cukru używanego do słodzenia herbaty czy cukru dodawanego do cukierków i ciast. Cukru we współczesnej diecie dostarczają przede wszystkim gotowe produkty spożywcze – nawet sklepowe musli (uwaga! nawet te musli, które reklamowane są jako niskocukrowe) oraz słodzone napoje z teoretycznie zdrowymi sokami włącznie.

W jednym z badań przeprowadzonych w 2007 roku wykazano prostą zależność między spożywaniem cukrów prostych a trądzikiem. Całość „rozbija się” o insulinę – im większy wyrzut insuliny po zjedzeniu jakiegokolwiek produktu, tym większe szanse na to, że trądzik utrzyma się w niezmienionej postaci.

Wracając do badania: poddano mu 43 mężczyzn z trądzikiem. Mężczyźni byli w różnym wieku. Jedna grupa jadła produkty o wysokim indeksie glikemicznym (w tym cukry) tj. powodujące duże wyrzuty insuliny, druga grupa jadła jedynie produkty o niskim indeksie glikemicznym.

Na zakończenie okazało się, że u mężczyzn unikających cukrów stan skóry znacząco się poprawił, a trądzik został zredukowany (info zaczerpnięte z webmd.com).

Reasumując: czego nie jeść przy trądziku? Na pewno słodzonych i gotowych pokarmów – bo one są słodzone czy tego chcesz czy nie.

Dlaczego nie jeść przy trądziku glutenu?

Z glutenem mam pewien problem – ostatnio panuje jakaś moda na to, żeby go unikać. Nie wiem czy to rzeczywiście potrzebne. Na pewno ziarna mają stosunkowo wysoki indeks glikemiczny dlatego unikanie produktów mącznych przy trądziku ma sens, bo zapobiega wyrzutom insuliny i trądzikowi, ale sam gluten?

Informacje na temat potencjalnego szkodliwego wpływu glutenu znalazłam na stronie mercola.com.Napisano tam, że:

  • chociaż celiakia (czyli skrajna nadwrażliwość czy raczej nietolerancja glutenu) występuje zarówno u niecałych 2 procent populacji to zdaniem niektórych naukowców (szczególnie dr Alessio Fasano ze szpitala w Massachusetts) na pewną formę nietolerancji glutenu może cierpieć nawet 30 do 40% społeczeństwa, a sam gluten może szkodzić w pewnym stopniu większości z nas,
  • dzieje się tak dlatego, że na skutek działania glutenu do organizmu przedostają się cząstki różnych pokarmów (nawet białka),  które mogą rozprzestrzeniać się w organizmie, gdy tak się dzieje na scenę wkracza układ immunologiczny i zwalcza te cząstki, a to z kolei powoduje stany zapalne.

Rozwiązanie proponowane przez mercola.com polega na całkowitym wyeliminowaniu glutenu z diety – przynajmniej w fazie początkowej. Jeśli masz trądzik, a po odstawieniu glutenu trądzik ustąpi lub zmniejszy się – jest coś na rzeczy i gluten rzeczywiście może być winny.

Ostre przyprawy

Sprawa jest dyskusyjna, bo raptem istnieje zdaje się tylko jedno badanie, z którego wynika zależność pomiędzy jedzeniem ostrych przypraw a trądzikiem. Warto też wiedzieć, że wszelkie ostre alkaloidy tzn. kapsaicyna czy bioperyna działają raczej przeciwzapalnie. No ale warto przetestować wpływ ostrości na siebie i przynajmniej na moment je odstawić.

Kolejna ważna sprawa: ostrości niemal na pewno mogą zaszkodzić osobom z trądzikiem różowatym, dlatego osoby z tym trądzikiem powinny ich unikać.

Nabiał

Sprawa z nabiałem wygląda następująco:

  • jak już sobie powiedzieliśmy istnieje zależność między poziomem insuliny a trądzikiem, a niektóre produkty nabiałowe (np. żółte sery) mogą powodować duże wyrzuty insuliny i w ten sposób nasilać trądzik – sprawdź to koniecznie jeśli jesz dużo serów – odstaw je,
  • kolejnym potencjalnym sprawcą trądziku zawartym w nabiale są substancje, które działaniem przypominają działanie testosteronu, a jak zapewne wiesz testosteron stymuluje gruczoły łojowe do pracy i przyczynia się pośrednio do powstania trądziku, jakkolwiek nabiał uważany jest za dobre źródło wapnia (co w części jest bajką, nie wierz do końca w tę miejską legendę) nawet lekarz udzielający wywiadu webmd.com przyznał, że osoby z trądzikiem powinny jeść go w rozsądnych ilościach tym bardziej, że istnieje kilka badań potwierdzających fakt, że nabiał może trądzik zaostrzać.

Produkty skrobiowe

Skrobia to kolejny sprawca wyrzutów insuliny – hormonu mogącego nasilać trądzik. Jeśli dodatkowo jest połączona z dużą ilością tłuszczu (frytki i chipsy) może naprawdę bardzo źle wpływać na skórę. Samo zjedzenie ziemniaków może ci nie zaszkodzi, ale frytki i chipsy na pewno – tych produktów unikaj.

A co pomoże na trądzik?

Inspiracji możesz spokojnie szukać w suplementach. Na przykładzie najlepszego (bo najlepiej dopracowanego) produktu, czyli NONACNE (tutaj jest skład klik) widać, że na trądzik pomagają:

  • pomidory (najfajniejszy z listy produktów), bo zawierają likopen, który bardzo korzystnie wpływa na skórę, likopen znajdziesz też w paru innych czerwonych warzywach (owocach),
  • sarsaparilla – ziółko, które jest dostępne w ekstraktach (w Nonacne właśnie), ale i w postaci suszu, możesz pić herbatki z niego, ma silne działanie przeciwzapalne i łagodzące objawy trądziku,
  • marchewka – źródło witaminy A, która genialnie wpływa na skórę,
  • winogrona z pestkami – winogrona zawierają resweratrol (przeciwutleniacz), a ich pestki są źródłem substancji o silnym działaniu przeciwzapalnym (w suplementach tzn. w Nonacne jest ekstrakt z pestek winogron),
  • warzywa i chude mięsa to źródła witamin B, witaminy C i witaminy E – wszystkie działają silnie przeciwtrądzikowo,
  • podroby (wątroba) i ostrygi oraz pestki dyni i słonecznika – to dobre źródła miedzi i cynku niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania skóry.

Jak widzisz jest parę fajnych produktów do jedzenia, znajdziesz ich więcej jeśli tylko poszukasz, możesz też inspirować się listą składników Nonacne <klik>, albo posłużyć się tym suplementem, jeśli nie chce ci się szukać – tu możesz go kupić <klik>.

Skinoren – krem na trądzik dla dorosłych

Skinoren jest to lek przeciwtrądzikowy, który może mieć postać żelu lub kremu. Można go bez problemu dostać w każdej aptece i to bez recepty. Lek stosuje się w trądziku dorosłych, który jest trudny do wyleczenia. Opisywany preparat radzi sobie ze zmianami o słabym i średnim nasileniu, działając trzykierunkowo:

  • przeciwbakteryjnie – ograniczając rozwój bakterii odpowiedzialnych za rozwój stanów zapalnych,
  • przeciwzaskórnikowo – przyspieszając złuszczanie się komórek naskórka,
  • przeciwłojotokowo – zapobiegając przetłuszczaniu się skóry.

Jaki ma skład krem Skinoren?

Składnikiem czynnym preparatu jest kwas azelainowy, który zmniejsza ilość kwasów tłuszczowych na powierzchni skóry, ogranicza rogowacenie naskórka, wykazuje działanie przeciwtrądzikowe i dodatkowo hamuje nadmierną aktywność oraz wzrost melanocytów, dzięki czemu rozjaśnia przebarwienia. Krem Skinoren posiada w swoim składzie również kwas benzoesowy, estry polietylenowe kwasów tłuszczowych, mieszanina mono, di- i trójglicerydów wyższych kwasów tłuszczowych, oktanonian cetearylu, glikol propylenowy, glicerol 85% i woda oczyszczona.

Czy Skinoren jest skuteczny?

Działanie kremu zależy do indywidualnych uwarunkowań. Na pewno przyspiesza on „dojrzewanie” pryszczy, dzięki czemu skóra szybciej się goi. Niestety trądzik dorosłych jest trudny do wyleczenia i zdarza się, że krem nie pomaga w ogóle. Natomiast osoby, których skóra reaguje na leczenie pozytywnie twierdzą, że Skinoren doskonale matowi i wygładza. Co ważne – krem nie wysusza skóry nadmiernie i doskonale się wchłania. Niewątpliwą zaletą tego preparatu jest również szybsze gojenie się zmian.

Jak stosuje się Skinoren?

Skórę przed nałożeniem kremu trzeba umyć wodą. Warto pamiętać, żeby nie stosować mydła – nie jest to konieczne, a poza tym przy trądziku raczej niewskazane. Można użyć jakiegoś preparatu do oczyszczania, który stosujemy na co dzień.  Następnie skórę osuszamy i nanosimy cienką warstwę leku. Trzeba go starannie wklepać – na szczęście szybko się wchłania i pozostawia na skórze delikatny film, który świetnie matuje. Na jedno zastosowanie wystarczy wycisnąć z tubki pasek o długości 2,5cm. Koniecznie trzeba pamiętać, żeby później umyć ręce. Lek jest skuteczny tylko wtedy, gdy stosuje się go systematycznie, dwa razy dziennie przez około 3 miesiące. Poprawę widać już po 4 tygodniach.

Czy w czasie leczenia można stosować inne kremy?

Nie tylko można, ale i trzeba. Z racji tego, iż lek redukuje przebarwienia skóry, konieczne jest stosowanie dodatkowo kremów z filtrami UVA i UVB. Dzięki temu nie będą pojawiać się nowe przebarwienia, które mogłyby zniweczyć efekty kuracji. Nie zaszkodzi także jakiś preparat do oczyszczania cery – może to być płyn micelarny, żel, czy inny kosmetyk. Ważne, aby był dostosowany do naszej skóry.

Na co zwrócić uwagę, stosując Skinoren?

Jak każdy lek, tak i krem Skinoren może wywoływać działania niepożądane. W początkowym okresie stosowanie dość często pojawia się podrażnienie skóry, a także uczucie parzenia, pieczenia czy swędzenia. Skóra może być zaczerwieniona, przesuszona i lekko się łuszczyć. Zwykle są to objawy łagodne i szybko mijają.