Izotretynoina (Akenormin, Izotek) – czy warto?

Z chwilą, w której w Stanach zaczęła się swego rodzaju nagonka na izotretynoinę* (zawierają ją akenormin i izotek), wokół izotretynoiny rozpętała się prawdziwa burza. Lek zaczęto okładać swoistą anatemą, znalazł się on na czarnej liście pacjentów z całego świata, jak twierdzą dermatolodzy – niesłusznie, bo w tej chwili izotretynoina wciąż jest najlepszą alternatywą dla osób borykających się z ciężkim, zaawansowanym trądzikiem.

Trądzikiem nie poddającym się innym kuracjom. 

Owszem, lek ma pewne działania niepożądane, toteż na leczenie nim pacjent musi wyrazić specjalną zgodę pozostając jednocześnie pod stałym nadzorem lekarza, jednak z punktu widzenia wielu młodych osób, osób, które trądzik przyprawia wręcz o depresję, prowadzi do wyalienowania i im podobnych nieprzyjemnych i niepożądanych zjawisk izotretynoina wydaje się być najlepszym rozwiązaniem. Dlaczego?

 

Uporczywy trądzik

Większość z nas dość dobrze reaguje na stosunkowo łagodne kuracje. Pomagają nam suplementy diety takie jak Acnezine, pomaga zmiana nawyków pielęgnacyjnych czy stosowanie specjalnych środków oczyszczających pory. Niestety są i takie osoby, u których trądzik mimo najszczerszych chęci i najbardziej intensywnych działań w tym kierunku wcale nie ustępuje i nie poddaje się nawet najlepszym antybiotykom i najbardziej przemyślanym kuracjom. Stosowanie antybiotyków jest zresztą dość kontrowersyjne, bowiem antybiotyki radzą sobie jedynie z objawami trądziku tj. niszczą bakterie (do momentu, w którym szczepy bakteryjne nie uodpornią się na antybiotyk, a dochodzi do tego dość często) i łagodzą stany zapalne. Antybiotyki można brać jedynie czasowo i nawet po długiej antybiotykoterapii po odstawieniu leków cera u leczonych nimi osób bardzo często wraca do „normy” tj. ponownie dochodzi do eksplozji i ekspansji trądziku.

W uzasadnionych przypadkach tj. wtedy gdy trądzik autentycznie wpływa na jakość życia powodując poważne obniżenie nastroju, zniechęcenie i wyalienowanie (to nowoczesna definicja trądziku ciężkiego, wg starej definicji trądzik ten objawia się dużą ilością zmian skórnych z naciekami włącznie) lekarz dermatolog w porozumieniu z pacjentem może (a nawet powinien jak twierdzą niektórzy) zalecić kurację izotretynoiną. Lekiem z grupy reinoidów – tj. lekiem będącym pochodną witaminy A.

Jak działa izotretynoina?

Izotretynoina oddziałuje bezpośrednio na przyczyny trądziku. Antybiotyki, jak już wspominałam, radzą sobie jedynie z jego objawami (i to zaledwie dwoma), tymczasem trądzik jest skutkiem wzmożonej produkcji łoju, wzmożonego rogowacenia naskórka i zapchania ujść gruczołów łojowych. Lek, o którym mowa hamuje wydzielanie łoju, zmniejsza intensywność procesów rogowacenia, w efekcie redukcji ulega ilość bakterii powodujących trądzik i rozległość oraz intensywność stanów zapalnych. Innymi słowy z trądzikiem izotretynoina radzi sobie idealnie i, na dodatek trwale u większości pacjentów.

Jaka jest skuteczność leku?

Mówi się o 60 do 80% wyleczeń. Odsetek powodzenia jest więc bardzo duży i to (uwaga!) po jednym cyklu przyjmowania leku. Czasem trzeba cykle powtórzyć, ale o tym decyduje lekarz na bieżąco śledzący wyniki badań (za moment o nich opowiem) pacjenta. Czasem z leczenia trądziku rezygnują pacjenci, bo lek wywołuje niestety pewne skutki uboczne, które bywają mniej lub bardziej dokuczliwe – to już zależy od indywidualnej reakcji organizmu każdego pacjenta. Po kuracji konieczne jest, przez pewien okres czasu, stosowanie innych metod leczenia, ale już nie tak zaawansowanego jak izotretynoina. Wtedy, dla znormalizowania procesów zachodzących w skórze i całym organizmie warto sięgnąć po przeciwtrądzikowe suplementy i, co oczywista – po środki do pielęgnacji cery zagrożonej trądzikiem (vide:Acnezine Trioxil).

Działania niepożądane

Najuciążliwsze z punktu widzenia większości pacjentów jest występujące po izotretynoinie przesuszenie dosłownie wszystkich błon śluzowych i skóry. Wskutek tego u niektórych osób pojawia się pękanie ust, przesuszenie oczu (zwłaszcza przy komputerze), a nawet krwawienie z nosa. Kobiety skarżą się często na suchość pochwy. W takich przypadkach należy po prostu zadbać o odpowiednie nawilżenie śluzówek. Stosowanie kropelek do oczu czy lubrykantów (w przypadku pochwy). Lek nie może być stosowany u pacjentek w ciąży – w trakcie kuracji zaleca się więc antykoncepcję. Retinoidy oddziałują tez na wątrobę. Przed rozpoczęciem leczenia lekarz musi więc sprawdzić jej stan (zlecając odpowiednie badania). Poziom enzymów wątrobowych i trójglicerydów powinien też być w razie potrzeby monitorowany. W razie nasilenia się działań niepożądanych dawkę leku zmniejsza się odpowiednio do poziomu tolerancji pacjenta.

Czy warto?

Nieprzyjemne objawy towarzyszące kuracji są uciążliwe, toteż jeśli nie ma takiej potrzeby lepiej najpierw wypróbować leczenie mniej intensywne i mniej inwazyjne czyli na przykład profesjonalne kosmetyki (i naturalne leki) przeciwtrądzikowe. Jeśli to nie działa, trądzik nie poddaje się innemu leczeniu, jest uciążliwy i uprzykrza życia, a nie ma żadnych przeciwwskazań do stosowania izotretynoiny wydaje mi się, że warto spróbować. Dane statystyczne są dość obiecujące – nawet 60% wyleczeń już po jednym cyklu przyjmowania leku to naprawdę duży odsetek, a że nad przebiegiem kuracji czuwa lekarz, a izotretynoina stosowana jest lekiem dokładnie sprawdzonym i dokładnie przebadanym wydaje się, że to rozwiązanie dość bezpieczne.

Osobom zainteresowanym tematem polecam lekturę bloga http://pryszcz.blogspot.com/ – autorka dokładnie opisuje swoją kurację i publikuje sporo zdjęć. 

*Szum wokół izotretynoiny pojawił się w związku ze śmiercią latorośli jednego z amerykańskich kongresmenów. Dziecko kongresmena popełniło samobójstwo, a tuż przed nim poddawane było leczeniu tym retinoidem. Jak zapewniają lekarze to jedno z wielu medialnych przekłamań, a burza wokół leku nosi wszelkie znamiona typowej „burzy w szklance wody”. Przeprowadzone badania nie wykazały by osoby poddawane leczeniu izotretynoiną zapadały na depresję częściej niż reszta populacji. Ok. 0,1 % badanych osób (leczonych tym lekiem) miało obniżony nastrój, podczas gdy w całości populacji odsetek osób chorych na depresję wynosi aż 2%. Część tych osób również popełnia samobójstwa lub podejmuje nieudane próby samobójcze.

Show Buttons
Hide Buttons