Olejki przeciwtrądzikowe: olej z wiesiołka

wiesiołek

Olejek z wiesiołka zawiera sporo kwasów omega 6, o ich właściwościach przeciwtrądzikowych wspominałam już w poście poświęconym witaminie B.

Olejek wiesiołkowy w zasadzie jest pozbawiony zapachu, ma ładny naturalny i neutralny (na moje oko praktycznie bezbarwny) kolor i bardzo łatwo wnika w skórę.

Jak działa ten olejek? Ja osobiście o jego właściwościach dowiedziałam się przez przypadek tzn. zawsze wiedziałam, że jest zdrowy, ale dlaczego i jak działa nie wiedziałam. Raz przez przypadek trafiłam na stronę Wikipedii i doczytałam tam, że wiesiołek nie tylko w jakimś stopniu leczy trądzik, ale nadaje się też do leczenia innych chorób skóry (diabelnie uciążliwej łuszczycy i łojotokowego zapalenia skóry) przy czym właściwie nie jest istotne to, w jakiej postaci się go stosuje. Można się nim zajadać (a raczej połykać w kapsułkach vide świetny jakościowo olejek z wiesiołka HS) lub smarować. Ja się smarowałam. Z przerwami na inne mazidła. Nie skupiłam się na tym olejku, więc nie wiem na ile intensywnie to on zadziałał, a na ile pomogły mi inne suplementy tudzież mazidła, ale w świetle tego, co się o wiesiołku mówi uważam, że warto wzbogacić o niego każdą przeciwtrądzikową kurację.

Moc wiesiołka

Moc pozytywnego oddziaływania wiesiołka na skórę bierze się z kwasu gammalinolenowego (w skrócie GLA), będącego jednym z kwasów grupy Omega 6. To właśnie on pomaga skórze dojść do porządku z różnymi zaburzeniami. Ale pozytywne oddziaływanie wiesiołka na skórę to jeszcze nie wszystko.

Czego można spodziewać się po wiesiołku?

Kompozycja kwasu GLA i kwasu cis-linolowego jest świetnym remedium na zaburzenia hormonalne wieku dorastania, dojrzałego i przekwitania. W każdym razie warto pamiętać o tych kwasach, gdy hormony zaczynają za bardzo dawać się we znaki (a wiem, że robią to coraz częściej).

Przyjmowany doustnie olejek z wiesiołka poprawia też pracę układu odpornościowego (wzmacnia odporność), pracę układu krwionośnego (obniża ciśnienie krwi), wspomaga odchudzanie (metabolizm, hormony etc.) no i działa ogólnie „odmładzająco” i wzmacniająco poprawiając wygląd skóry, włosów, a nawet paznokci.

Oczywiście nie robi tego natychmiast, ale systematyczne połykanie wiesiołka może sporo zmienić w samopoczuciu i wyglądzie.

Nie radziłabym jednak przesadzać, bo nadmiar olejku może zaburzyć optymalne proporcje pomiędzy kwasami z różnych grup Omega, a z badań wynika, że współczesny człowiek cierpi głównie na niedobory Omega 3 – tych w wiesiołku jest niewiele. Nadmiar omega 6 zaburza przyswajanie Omega 3. I tu wskazane są więc eksperymenty.

Tak czy inaczej na skórę wiesiołek działa świetnie. Proponuję z nim poeksperymentować :-)