Wszystko, co warto wiedzieć o peelingu kawitacyjnym

Peeling kawitacyjny to dość ciekawy zabieg, który może pomóc osobom z trądzikiem. Ogólnie o peelingach pisałam już w tym poście, a dziś postanowiłam skupić się na tym jednym. Mam nadzieję, że informacje zawarte w artykule pomogą ci w podjęciu decyzji odnośnie tego, czy skorzystać z dobrodziejstw kawitacji czy nie.

Peeling kawitacyjny – na czym polega?

Peeling kawitacyjny należy do sposobów oczyszczania cery. Za pomocą specjalnego urządzenia można złuszczyć zrogowaciały naskórek. Ponadto, dzięki zastosowaniu odpowiedniej głowicy, peeling kawitacyjny dodatkowo masuje skórę. To z kolei poprawia krążenie oraz przyczynia się do dotlenienia skóry.

Peeling kawitacyjny służy głębokiemu oczyszczaniu skóry. Zapewnia także jej regenerację, bez pojawienia się działań niepożądanych. Nic więc dziwnego, że ten zabieg na trądzik jest tak bardzo popularny.

Do peelingu kawitacyjnego wykorzystywane jest specjalne urządzenie, które nie wymaga użycia prądu elektrycznego. Odpowiednia głowica wywołuje wibracje, które łagodnie i przyjemnie działają na skórę. Dzięki temu zabieg jest całkowicie bezbolesny. Aparat zakończony jest specjalną szpatułką, którą przesuwa się po twarzy. W efekcie powstają dobroczynne fale ultradźwiękowe.

Przed przystąpieniem do zabiegu kosmetyczka zwilża skórę twarzy (może być to tonik, woda, roztwór soli fizjologicznej, płyn miceralny). Następnie skóra zostaje poddana działaniu fal ultradźwiękowych. W rezultacie powstają pęcherzyki mikroskopijnej wielkości. Wytwarzane jest ciśnienie, które przyczynia się do rozbicia martwych komórek naskórka.

Jakich efektów można spodziewać się po zabiegu?

Najogólniej rzecz ujmując, peeling kawitacyjny jest w stanie usunąć nadmierne sebum (tłustą warstewkę) z mieszków włosowych oraz porów. Ponadto peeling ten usuwa zrogowaciały naskórek, zaskórniki i wągry. Zmniejsza także rozszerzone pory.

Peeling kawitacyjny pozwala na głębokie oczyszczanie. A to z kolei wiąże się z lepszym natlenieniem skóry. Taki zabieg przygotowuje skórę na dalsze zabiegi kosmetyczne.

Jakich więc efektów można spodziewać się po peelingu kawitacyjnym? Przede wszystkim skóra jest dokładnie oczyszczona, gładka oraz odświeżona. Neutralizowanie bakterii powoduje, że nasza cera jest mniej podatna na pojawianie się wyprysków oraz zanieczyszczeń o charakterze zapalnym.

Peeling kawitacyjny – dla kogo?

Peeling kawitacyjny ma szerokie zastosowanie. Ze względu na swoją bezinwazyjność zabieg ten polecany jest osobom, które mają skórę cienką, wrażliwą i niezwykle delikatną. Peeling dobroczynnie wpłynie na cerę skłonną do podrażnień oraz cerę naczynkową. Ponadto peeling kawitacyjny mogą stosować osoby ze skłonnością do trądziku oraz z cerą często przetłuszczającą się.

Peeling kawitacyjny – dodatkowe działanie

Warto również wiedzieć, że peeling kawitacyjny to nie tylko głębokie oczyszczanie. To także ujędrnienie skóry poprzez mikromasaż. Za sprawą tego zabiegu możliwa jest stymulacja metabolizmu komórek, wzmagając produkcję kolagenu i elastyny oraz kwasu hialuronowego. Przyczynia się także do poprawy struktury blizn oraz wykazuje działanie rozjaśniające przebarwienia.

Peeling kawitacyjny i sonoforeza – dobrana para

Peeling kawitacyjny przynosi znacznie lepsze efekty, gdy wykonany jest w połączeniu z sonoforezą. Jest to zabieg, który wykorzystuje ultradźwięki. Jego celem jest wprowadzenie pod skórę substancji czynnych, które są odpowiednio dobrane do potrzeb skóry. Na koniec najczęściej nakładana jest maska ściągająca.

Częstotliwość peelingu kawitacyjnego

Peeling kawitacyjny jest zabiegiem, który trwa od sześćdziesięciu do dziewięćdziesięciu minut – w zależności od tego0, czy jest połączony z sonoforezą, czy też nie.

By uzyskać zadowalające rezultaty zaleca się wykonanie od trzech do pięciu zabiegów – raz w tygodniu. By podtrzymać efekt, warto wybrać się do kosmetyczki raz w miesiącu.

  • larwa

    a mi właśnie kosmetyczka powiedziała kiedyś że peelingu kawitacyjnego nie powinno się robić na cerze naczynkowej i bądź tu teraz mądry. zrobiła mi go wtedy na czole i brodzie i pominęła policzki, na których mam właśnie popękane naczynka. to kto w końcu ma rację

    • Maja

      może kosmetyczka bała się, że może Ci bardziej zaszkodzić niż pomóc, lepiej że się powstrzymała moim zdaniem, jeśli nie miała przekonania co do tego, że ten peeling będzie dla Ciebie odpowiedni to się nie dziwię, widać różne są podejścia do tematu, moja ciocia która ma trądzik różowaty od lat i właśnie problemy z naczynkami robi tylko ten peeling choć też nie jakoś szczególnie często, ot raz na jakiś czas

  • Hosta

    Twoja kosmetyczka była chyba w takim razie jakaś niedouczona bo przy cerze naczynkowej nie można robić takich typowych scrubów, peelingów gruboziarnistych i trących, bo to może doprowadzić do uszkodzenia naczynek. Peeling kawitacyjny jest na tyle delikatny że nie zrobi takiej cerze krzywdy. Opowiadała mi kiedyś o tym kosmetyczka z krakowskiej vesuny która miała chyba odpowiednią wiedzę. Sama też doczytałam potem w sieci, bo mam skórę naczynkową i staram się jej nie zaszkodzić

    • Maja

      przecież nigdzie nie napisałam, że przy cerze naczynkowej trzeba robić scruby i peelingi gruboziarniste, Pani chyba niedoczytała

Show Buttons
Hide Buttons